Dorośli pili, dzieci płakały
Matka dzieci słabnie i potrzebuje pomocy – z taką informacją zadzwonił na policję w Bełżycach 40-letni mężczyzna. W czwartkowy wieczór 26-letnia kobieta wróciła do domu kompletnie pijana. W domu czekała na nią trójka dzieci, w tym najmłodsze – trzyletnie. Zostały pod okiem Henryka W., konkubenta matki. To właśnie on zadzwonił najpierw po pogotowie, a potem na policję, informując, że kobieta źle się poczuła.
08.10.2006 13:49