Nie bierz przykładu z policji - nie pij w pracy!
Za komuny jak już ktoś pił w pracy, na służbie, to najczęściej był to robotnik budowlany (\"no to zdrowie na budowie!”), rzemieślnik albo kombajnista czy traktorzysta z pegeeru i w ogóle lud wykonujący proste zawody. Dziś na służbie i zarazem \"na bani” najłatwiej chyba spotkać można funkcjonariusza policji, posła, mecenasa, dyrektora jednostki budżetowej. Przez ubiegły rok samych tylko \"napranych” w godzinach pracy policjantów z Lubelszczyzny naliczyliśmy i zaprezentowaliśmy na naszych łamach ponad 20!
08.08.2005 21:01