Zabrakło dowodów na Kurczuka
Grzegorz Kurczuk groził Dziennikowi, że jeśli nie zaprzestanie krytycznie pisać o SLD, to użyje swych wpływów, aby go nie kupowano i nie zamieszczano w nim reklam. Nie jest jednak przestępcą, a jego zachowanie można rozpatrywać jedynie w kategoriach etycznych - uznała prokuratura. I umorzyła śledztwo.
26.07.2005 20:27