Na własne życzenie
To wprost niewiarygodne. Górnik, który stworzył kilka wyśmienitych sytuacji, miał rzut karny, niemal nie dopuszczał rywali pod własną bramkę i nawet prowadził, tylko zremisował z warszawską Polonią. Po raz kolejny znalazło potwierdzenie stare piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach. Szkoda że z łęcznianami w roli głównej...
23.03.2005 23:07