Jak wydobrzeje, pójdzie siedzieć?
Życiu 54-latka nic już nie grozi. Leży w szpitalu, gdzie goi mu się poparzona głowa, szyja, klatka piersiowa i ręce. To rany odniesione w wyniku przypadkowego podpalenia w jednym z hrubieszowskich mieszkań. Gdy pacjent wydobrzeje, zajmie się nim policja.
24.02.2004 20:54