Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ratusz zaciska pasa i obcina pieniądze na szczepienia

Tylko 700 tysięcy zł chce prezydent wydać w przyszłym roku na szczepienia. Chodzi o profilaktykę grypy, pneumo- i meningokoki oraz wirusa wywołującego raka szyjki macicy.
W tegorocznym budżecie na szczepienia profilaktyczne było 2,3 mln zł. Dzięki temu udało się zaszczepić1430 trzyletnich mieszkańców przeciw pneumokokom, 1141 dzieci urodzonych w 1998 roku przeciwko meningokokom, 1006 dziewcząt w wieku 13–14 lat zaszczepiło się przeciw wirusowi HPV wywołującemu raka szyjki macicy. Natomiast przeciw grypie sezonowej miasto zaszczepiło ponad 6,6 tysiąca osób powyżej 65 roku życia. – Jeśli w zaplanowanym na 2010 rok budżecie będzie tylko 700 tysięcy zł na szczepienia profilaktyczne, to będzie o ponad połowę mniej szczepionek niż w tym roku – mówią miejscy urzędnicy. Z planem prezydenta nie zgadza się Wioletta Szafrańska-Kocuń, przewodnicząca Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej Rady Miasta. – To zdecydowanie za mało – mówi. Złożyła już wniosek, aby w puli na profilaktykę znalazło się co najmniej 1,5 mln zł. – To jest kolejny pomysł lubelskich władz, które zamiast myśleć o tym, jak pomagać rodzinom rzucają kłody pod nogi – mówi pan Rafał, ojciec 2,5-letniej Hani. – Prezydentowi gratuluję prorodzinnej polityki. W poprzednich latach szczepionek było dużo, bez problemu można je było dostać. A teraz? W podobnej sytuacji są seniorzy. W tym roku przeciwko grypie szczepili się bez problemu, a wygląda na to, że w przyszłym roku szczepionek będzie o dwie trzecie mniej. – Nie ma jeszcze ostatecznych decyzji, co do budżetu – mówi Grażyna Jackowska, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych UM. – W zależności od tego ile będziemy mieć pieniędzy, będziemy musieli wybrać, jakie szczepienia i w jakiej ilości będą wykonywane.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama