Jak strażacy budowali dom komendantowi. Kolejne zarzuty prokuratorskie
Kłopoty kolejnego byłego członka kierownictwa Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. Prokuratura postawiła zarzut Marianowi M, byłemu komendantowi ośrodka szkolenia. Miał wysyłać kursantów do pracy na budowie domu swego szefa Andrzeja G.
- 29.03.2010 17:20
Andrzej G., były komendant PSP w Lublinie, budował dom przed dziesięcioma laty. Kilka tygodni temu w Prokuraturze Okręgowej w Siedlcach temu usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień. Śledczy podejrzewają go o to, że kazał podległym pracownikom wykonywać prace budowlane w swoim domu.
Wówczas prokuratura nie podawała bliższych szczegółów. Wczoraj ujawniła jak wyglądał proceder. Z jej ustaleń wynika, że na budowę komendanta wysyłani byli kursanci Ośrodka Szkolenia KW PSP. Na przesłuchanie w charakterze podejrzanego wezwany został Marian M., były komendant ośrodka.
- Przedstawiono mu zarzut polegający na tym, iż w roku 2000 przekraczał swoje uprawnienia: przekazywał podległym sobie kursantom bezprawne polecenia byłego komendanta Andrzeja G., zlecając im wykonywanie prac związanych z budową domu Andrzeja G. – mówi Krystyna Gołąbek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Andrzej G. był dwukrotnie komendantem lubelskich strażaków. Najpierw w latach 1999–2001, potem od 2006 do 2008. Po ostatnim odwołaniu trafił do podległego prezydentowi RP Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Zrezygnował tuż przed przesłuchaniem w prokuraturze gdzie stawił się jako podejrzany.
Prokuratorskie śledztwo trwa od jesieni 2007 roku. Początkowo postępowanie dotyczyło niegospodarności przy przetargach organizowanych w lubelskiej komendzie. Korupcyjne zarzuty ma też dwóch byłych zastępców Andrzeja G.
Reklama
Komentarze