Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Brzytwą wymuszał haracz. Trafił na święta do aresztu

63-letni Stanisław O. twierdził, że jest szefem terenu, na którym stoi bar, więc należy mu się haracz. Pieniądze usiłował wymusić pokazując brzytwę. Święta spędził w areszcie.
Mężczyzna usiłował zastraszyć obsługę baru przy ul. Leszczyńskiego w Lublinie. Najpierw próbował skraść reklamę. Spłoszył go właściciel lokalu. Stanisław O. wrócił po kilku minutach. Wszedł do środka. Zaczepiał klientów. Potem podszedł do właściciela baru. Grożąc brzytwą zażądał haraczu za lokal i stojący na parkingu samochód. Mówił, że \"rządzi całą dzielnicą i nikt nie będzie mu podskakiwał”. Uciekł gdy zobaczył, że obsługa baru dzwoni po policję. Policjanci ustalili jego nazwisko. Stanisław O. został zatrzymany a potem aresztowany przez Sąd Rejonowy w Lublinie. Odpowie za wymuszenia rozbójnicze.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama