Brzytwą wymuszał haracz. Trafił na święta do aresztu
63-letni Stanisław O. twierdził, że jest szefem terenu, na którym stoi bar, więc należy mu się haracz. Pieniądze usiłował wymusić pokazując brzytwę. Święta spędził w areszcie.
- er
- 06.04.2010 14:00
Mężczyzna usiłował zastraszyć obsługę baru przy ul. Leszczyńskiego w Lublinie. Najpierw próbował skraść reklamę. Spłoszył go właściciel lokalu. Stanisław O. wrócił po kilku minutach. Wszedł do środka. Zaczepiał klientów.
Potem podszedł do właściciela baru. Grożąc brzytwą zażądał haraczu za lokal i stojący na parkingu samochód. Mówił, że \"rządzi całą dzielnicą i nikt nie będzie mu podskakiwał”. Uciekł gdy zobaczył, że obsługa baru dzwoni po policję.
Policjanci ustalili jego nazwisko. Stanisław O. został zatrzymany a potem aresztowany przez Sąd Rejonowy w Lublinie. Odpowie za wymuszenia rozbójnicze.
Data dodania:
06.04.2010 14:00
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze