Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ponad tysiąc osób zebrało się na placu Zamkowym w Lublinie (wideo, zdjęcia)

Choć frekwencja była znacznie niższa niż spodziewał się Ratusz, to i tak w niedzielne popołudnie przyszło o wiele więcej ludzi niż w sobotę. – To nasz obywatelski obowiązek, aby być razem – mówili zebrani na placu ludzie.
Nad bezpieczeństwem medycznym czuwały dwie załogi karetek pogotowia. Jeszcze przed zaplanowanymi na godz. 14 uroczystościami pogrzebowymi, zebrani na placu odmówili Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Kiedy rozpoczęła się transmisja z pogrzebu na plac zaczęła spływać rzeka ludzi. Schody prowadzące do zamku zapełniły się całkowicie, kilkaset osób stało także przed jednym z telebimów. Wiele osób przyniosło flagi narodowe. – Może nie każdy lubił prezydenta, nie każdy zgadzał się z jego poglądami, ale to był prezydent Polski. Wybrany przez naród. Odszedł, więc powinniśmy go godnie pożegnać – mówi Janusz Kisiel, który wczoraj przyszedł na plac Zamkowy z flagą narodową. Każdy, kto oglądał transmisję mszy świętej z Bazyliki Mariackiej z Krakowa mógł później przystąpić do komunii świętej w kościele na Podwalu. W sobotę, podczas transmisji uroczystości żałobnych z Warszawy, na placu Zamkowym pojawiło się zaledwie 200 osób. Ci, którzy przyszli obejrzeć transmisję, nie zwracali uwagi na pusty plac. Niektórym pociekły łzy, gdy na początku uroczystości odczytano listę 96 poległych w katastrofie. – Liczba nic nie mówi, ale jak się usłyszy tyle nazwisk, to przerażanie ogarnia – mówi Ryszard Król z Lublina. – Człowiek za człowiekiem. Codziennie nowy samolot z trumnami. Jak się to przeżywa z innymi ludźmi, to jest jakoś lżej. (JSZ) Katastrofa samolotu prezydenta w Smoleńsku - pełna lista ofiar (MSZ)

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama