Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zatruli się sosem z muchomorów, rodzina w stanie ciężkim

Matka i dwóch synów trafili na oddział toksykologii w Lublinie. Wszyscy zjedli sos grzybowy ze sromotników. Są w ciężkim stanie.
- 80-letnia kobieta, 54-letni i 60-letni syn zatruli się w sobotę rano. W szpitalu są od poniedziałku – mówi Leszek Gnyp z oddziału toksykologii w szpitalu im. Jana Bożego w Lublinie. – Zatrucie jest na etapie zaawansowanym. Trucizna zaatakowała przede wszystkim wątrobę, zwłaszcza u 60-latka – podkreśla lekarz. Rodzina zbierała popularne \"gołąbki\", które jak się okazało były muchomorami sromotnikowymi. Pochodzą z okolic Izbicy. - Mamy kontakt z pacjentami. Trudno w tej chwili mówić o rokowaniach. Są pod naszą obserwacją. To pierwsze tak poważne zatrucie grzybami w tym roku. Zatruł się pieczarkami z alkoholem Co ciekawe, pierwszą ofiarą zatrucia grzybami, która trafiła na lubelską toksykologie, był w ubiegłym tygodniu pacjent spożywający grzyby jadalne – pieczarki – ale dodatkowo pił alkohol. To spowodowało zatrucie. Jak wyjaśnił Janusz Słodziński, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie, mieszanie alkoholu z grzybami sprzyja wydzielaniu toksyn. Lekarze ostrzegają Dyrektor Słodziński ostrzega: Grzyby nie mają wartości odżywczych. Są ciężkostrawne. Pamiętajmy o tym, by nie podawać ich do spożycia dzieciom do trzynastego roku życia. Zbierajmy tylko te gatunki, co do których mamy pewność, że są jadalne. Od poniedziałku do piątku w godzinach od 7.00 do 15.30 w naszych punktach przy ul. 3-go Maja, Pielęgniarek i Uniwersyteckiej czynne są punkty doradztwa, gdzie bezpłatnie można upewnić się, czy nie zebraliśmy grzybów trujących.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama