Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nowoczesny wóz trafi do lubelskich strażaków

Może pomieścić 5,2 tys. litrów wody, 500 litrów środka pianotwórczego, 6 osób i sprzęt, jak żaden inny samochód. Lubelska straż będzie miała od czwartku specjalistyczne auto. Będzie wyjeżdżać do akcji z jednostki przy ul. Zemborzyckiej.
W 2001 r. w naszym mieście i okolicach doszło do 244 wypadków chemicznych, w 2003 – 306, a w 2007 – już 525. Tymczasem, lubelska straż miała do tej pory tylko jeden samochód do ratownictwa chemicznego. Teraz będzie miała trzy kolejne. Pierwszy – już od czwartku. Auto będzie stacjonować w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 przy ul. Zemborzyckiej. To jeden z najnowocześniejszych samochodów tego typu w Polsce. – Z komendy do miejsca zdarzenia dojedzie każdy czerwony pojazd. Każdy ma sygnały ostrzegawcze i robi hałas. Różnicę widać dopiero po możliwościach, które dany samochód daje strażakom – mówi Mirosław Stolarczyk, właściciel firmy, która przygotowała auto dla lubelskich strażaków. – Nie dość, że ten samochód może zabrać 5,2 tys. litrów wody, 500 litrów środka pianotwórczego i 6 ludzi, to jeszcze jest bardzo dużo miejsca na sprzęt – podkreśla Stolarczyk. To auto, to absolutnie najwyższa półka. Będzie kosztować prawie milion zł. Większość pieniędzy (85 proc.) da Unia Europejska. W ramach tego samego programu dwa kolejne nowe samochody (jeden w 2011, drugi w 2012 r.) trafią do JRG w Bychawie i JRG w Bełżcach (obie jednostki podlegają lubelskiej Komendzie Miejskiej PSP). Do tej pory komenda miała tylko jeden samochód ciężki ratownictwa chemiczno-ekologicznego, z 1999 roku. – Tymczasem, w ciągu ostatnich lat sukcesywnie rośnie liczba interwencji lubelskich strażaków, w czasie których trzeba likwidować skutki skażeń niebezpiecznymi substancjami – mówi mł. bryg. Michał Badach z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie. – Zwiększa się liczba przedsiębiorstw, które wykorzystują niebezpieczne substancje, o dużym stopniu ryzyka wystąpienia awarii chemicznej. Coraz częściej do środowiska naturalnego przedostają się niebezpieczne substancje, zarówno płynne, jak i gazowe. – Dlatego tak ważny jest dobry system ochrony z zakresu ratownictwa chemicznego i ekologicznego – podkreśla Badach.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama