Reklama
Klimatyczny urzędnik jeździ na rowerze
Przez dwa tygodnie docierali do pracy prawie w ogóle nie wsiadając do samochodu. 16 lubelskich urzędników wzięło udział w akcji mającej spopularyzować ekologiczne sposoby podróżowania.
- 19.05.2011 17:07

– Nie sądziliśmy, że tak bardzo zaangażujecie się w tą akcję, dlatego zadecydowaliśmy, że wszyscy wygrali konkurs – mówi Krzysztof Gorczyca, prezes Towarzystwa Dla Natury i Człowieka. – W trakcie akcji tylko jedna osoba raz skorzystała z komunikacji miejskiej, nie będziemy tego uznawać za złamanie regulaminu – dodał.
Organizatorzy mieli wyłonić zwycięzcę, obliczając, o ile uczestnicy zmniejszyli emisję CO2. Podczas ogłoszenia wyników jednak nie podali tej informacji. – Bardzo podobały nam się wpisy na blogu akcji z informacjami, gdzie jest trudny przejazd dla rowerów, czy gdzie jest brudno na ścieżce – wyjaśnia Gorczyca.
Tomasz Tkaczyk z miejskiego Wydziału Budżetu i Księgowości przyjeżdża do pracy z Jastkowa. – Zabiera mi to pół godziny, od kilku lat jeżdżę w ten sposób pomiędzy majem a październikiem – opowiada. – Kiedy przyjeżdżam do pracy mam dobry humor, mam dzięki temu kondycję, dobrze się z tym czuję – dodaje.
Wszyscy urzędnicy w nagrodę będą mogli skorzystać z darmowego pobytu w gospodarstwie agroturystycznym na Polesiu Lubelskim.
Reklama
Komentarze