Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Co jest w aplikacji Lublina o tytuł ESK 2016

Każdy, kto chce może przyjść na poniedziałkowe spotkanie w Trybunale Koronnym poświęcone dyskusji nad tym, jak dalej wykorzystać pomysły zawarte w aplikacji o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 r. Co się znalazło w tym dokumencie?
Co jest w aplikacji Lublina o tytuł ESK 2016
Każdy, kto chce może przyjść na poniedziałkowe spotkanie w Trybunale Koronnym (Wojciech Nieśpiałowsk
Sama aplikacja to – bez obszernego aneksu – 117 stron i mnóstwo pomysłów. Jednym z głównych symboli ESK miał być Sztukmistrz i jego trupa z mobilną sceną. W 2012 r. miała objeżdżać peryferia Lublina, przez następne dwa lata całą Polskę, a w 2015 r. – Europę prezentując kilkugodzinne widowiska. Lublin kusił też przybliżeniem kultury Wschodu. Dlatego część imprez (m.in. Festiwal Subkultur) szykował Lwów i stąd jest też projekt międzynarodowej objazdowej orkiestry jazzowej grającej na lotniskach Europy. Nie brak odwołań do tego, czego nie ma. Jest spojrzenie na Europę przez pryzmat żydowskich ulic Szerokich w Krakowie, Amsterdamie, Budapeszcie, Pradze, Wilnie, Rydze, Lwowie i Kordobie. W jednym z baraków Majdanka miały się odbywać wystawy i spektakle. Przypomniane miały być zakątki Lublina osierocone przez Żydów, Ormian, protestantów i cerkwie. Był plan internetowego muzeum ze spacerami po dawnym, nawet renesansowym Lublinie, czy też warsztaty dla mieszkańców byłych miasteczek żydowskich. Dużo jest też odwołań do prowincji: objazdowe teatry angażujące też \"naturszczyków”, wiejskie teatry w mieście, czy owocująca internetowym dziennikiem podróż dookoła Europy szlakiem jej najgłębszych prowincji. A nawet plan stworzenia utworów muzyki współczesnej z dźwięków i melodii nagranych o różnych porach jednego dnia w miastach i wsiach. Są też ciekawe działania społeczne m.in. 500 specjalnie przeszkolonych \"asystentów kultury” pomagających uczestniczyć w wydarzeniach ludziom starszym, samotnym i niepełnosprawnym, czy program udostępniania kwater konsumentom kultury. Jest też land art w śródmieściu i na pograniczu, warsztaty dawnych rzemiosł, kilkumiesięczna uczta w skansenie połączonym z centrum specjalną linią autobusową. A także kultura krytyczna: performance, Forum Teatru Politycznego (komentującego i żądającego zmian), czy specjalna edycja Transeuropy. A do tego wolne terytoria sztuki – miejsca, które twórcy mogą wykorzystać bez narzuconych tematów, czy form. Mowa była też o adaptacji staromiejskich poddaszy na pracownie artystyczne. W przypadku uzyskania tytułu ESK wydatki miasta na kulturę miały wzrosnąć z 4 do 6 proc. budżetu. Dokument mówił też, że niezależnie od wyniku konkursu Lublin chce być w grudniu 2011 r. gospodarzem spotkania wszystkich polskich kandydatów, na którym poznamy raport o tym, co zmieniło się w tych miastach. – Plan będzie realizowany – zapowiadał Krzysztof Żuk, prezydent miasta, tuż po ogłoszeniu wyników konkursu. Czy wszystko uda się utrzymać – pierwsze odpowiedzi na to pytanie mogą paść na poniedziałkowym spotkaniu. Początek w południe, w Trybunale Koronnym.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama