18-latek wmówił studentom, że jest policjantem. Potem sterroryzował ich plastikowym pistoletem.
(er)
01.07.2011 15:19
(KWP Lublin)
- Krzyczał że już się nie "wywiną” i się "wkopali” – dodaje Fijołek. - Wyjął woreczek z białym proszkiem. Rzucił go na łóżko. Wyjął telefon i udawał, że wzywa radiowóz. Powiedział, że odwoła wezwanie patrolu jak dostanie 500 złotych.
Studenci nie mieli pieniędzy. Twierdzili, że wolą jechać do komisariatu. Fałszywy policjant zabrał im karty bankomatowi z portfeli. Przez cały czas mierzył do nich z rzekomej broni. Z mieszkania wyszedł z dwoma laptopami i telefonami. Jego łup był warty 3,5 tys. zł.
Studenci poszli na policję. Śledczy ustalili rysopis 18-latka. Wytypowali potencjalnych sprawców. Przekazali go patrolom. Już kilka godzin później dzielnicowy z IV komisariatu zatrzymał oszusta na ulicy. Mężczyzna miał przy sobie plastikowy pistolet i zabawki kajdanki. Zdążył już sprzedać paserowi za kilkaset złotych laptopy i telefony zabrane studentom.
18-latek odpowie za rozbój. Paser za kupno zrabowanych przedmiotów.
Komentarze