Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Straż miejska zarabia na Gortacie? Kierowcy ukarani

Strażnicy miejscy wystawili dzisiaj kilkadziesiąt wezwań za złe parkowanie pod halą Globus. – Parking był zamknięty, tego już nie zauważyli, zwyczajnie chcieli zarobić – komentuje nasz Czytelnik.
W czwartek przy hali Globus zorganizowano warsztaty z Marcinem Gortatem i turniej koszykówki streetball. Boisko zorganizowano na parkingu. Z tego powodu część osób nie miała gdzie zaparkować i pozostawiała samochody na trawniku. – Straż miejska już o godzinie 10.30 zrobiła sobie wycieczkę pod halę i kierowcom parkujący w tym miejscu wystawiła wezwanie do stawienia się w ich siedzibie. Cel wiadomy: wystawienie mandatu. Kwitek zostawiono za szybą kilkudziesięciu aut – skarży się Michał, nasz Czytelnik. – Rozumiem, że parkowanie na pasie zieleni to wykroczenie, ale czy w przypadku absolutnego braku miejsc parkingowych działanie straży miejskiej jest działaniem w czynie społecznym, czy jawnym wyciąganiem pieniędzy od kierowców? Kliknij i przeczytaj cały list od Czytelnika Strażnicy przyznają, że interweniowali w tym miejscu. – Interweniowaliśmy, ponieważ samochody były zaparkowane na trawie, co jest wykroczeniem. Wystawiliśmy ponad dwadzieścia wezwań do stawienia się na komendzie Straży Miejskiej, dwa mandaty wystawiono na miejscu – mówi Ryszarda Bańka, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie. Teraz kierowców czeka rozmowa z funkcjonariuszem, który może za to wykroczenie ukarać 500-złotowym mandatem, skierować wniosek do Sądu Rejonowego, bądź udzielić pouczenia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama