Reklama
Pielgrzymka rowerowa do Częstochowy już na trasie
Jadą, bo chcą się pomodlić i dlatego, że lubią ruch i rowery. 86 wiernych wyruszyło dzisiaj w pielgrzymkę rowerową z Lublina do Częstochowy.
- 28.07.2011 10:58
– Lubię jeździć na rowerze, chciałbym zobaczyć, czy odnajdę się wśród ludzi biorących udział w pielgrzymkach – mówi Krzysztof Chmurzyński z Lublina. – W weekendy przejeżdżam na rowerze ok. 100 km, dlatego nie uważam, by 320 km w cztery dni to był jakiś duży dystans.
Leszka Woźniackiego wśród pielgrzymów wyróżnia małe lusterko przyczepione do kasku. – Rower to moja pasja, styl życia. To pierwszy powód wybrania się na pielgrzymkę, jestem wierzący i mam kilka intencji dziękczynnych, z którymi jadę do Częstochowy – opowiada Leszek Woźniacki. – W tym roku przejechałem już rowerem 5,5 tysiąca km, dlatego droga na Jasną Górę nie jest dla mnie niczym trudnym.
Ksiądz Michał Szuba uważa, że taka forma pielgrzymowania jest dla niego lepsza niż tradycyjna, na piechotę. – Raz, że docieramy szybciej, dwa, że to świetny sposób na rekreację, wyjeżdżam z rowerzystami już drugi raz – mówi ks. Szuba.
Pielgrzymi będą dziennie pokonywać ok. 80 km. Po drodze zobaczą min. Bałtów, Daleszyce i Włoszczową.
Aleksander Kowalczyk jest jednym ze starszych pielgrzymów, ma 62 lata. – Jadę na niemieckim rowerze Hercules, to szosowy model, nie lubię popularnych \"górali”. Niemal cały dobytek mam w sakwach, to przede wszystkim zapasowy sprzęt i dużo napojów – opowiada. – Chcę się pomodlić za rodzinę, nigdy nie brałem udział w tak dalekiej pielgrzymce rowerowej, jeździłem np. do Wąwolnicy.
Pielgrzymi dotrą do Częstochowy w niedzielę.
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama
Komentarze