Przed zmianą pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu mieli kierowcy jadący al. Solidarności. Po zmianie pierwszeństwo mają samochodu opuszczające rondo, bo Zarząd Dróg i Mostów uznał, że tak będzie bezpieczniej. Jednocześnie urzędnicy zapowiedzieli, że przez miesiąc sygnalizacja nie będzie się tu przełączać na noc w tryb pulsującego żółtego światła. Dlaczego? Kierowca pędzący al. Solidarności bez patrzenia na znaki i przekonany o swoim pierwszeństwie, mógłby tu doprowadzić do tragedii.
Wspomniany miesiąc właśnie się kończy, ale urzędnicy stwierdzili, że nie będą na razie ryzykować. – Ze względów bezpieczeństwa Zarząd Dróg i Mostów zdecydował o przedłużeniu działania sygnalizacji przez całą dobę jeszcze o miesiąc – wyjaśnia Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta miasta. – Zależy nam na tym, by kierowcy przyzwyczaili się do nowej organizacji ruchu.


Komentarze