Trzeba pamiętać, że Zagłębie w hali Globus wystąpiło w składzie dalekim od optymalnego. Fala kontuzji jaka przechodzi przez ekipę Bożeny Karkut doświadczonej trenerce mocno ograniczyła rotację. Mimo to długo wydawało się, że gospodynie tych problemów rywalek nie będą umiały wykorzystać. Wprawdzie w pierwszej połowie prowadziły już 10:5, to jednak w końcówce tej części gry pozwoliły Zagłębiu wrócić do gry. W efekcie ta część spotkania zakończyła się remisem 15:15.
Po zmianie stron natomiast już było znacznie lepiej. Duża w tym zasługa kapitalnego otwarcia. Bramki Aleksandry Rosiak, Joanny Andruszak i Patricii Prieto O’Mullony pozwoliły lubliniankom wyjść na prowadzenie 18:15. Zagłębie jednak potrafiło prawie odrobić straty. W 41 min Karolina Kochaniak powinna doprowadzić do remisu, ale w łatwej sytuacji przegrała pojedynek ze świetnie dysponowaną Caroline Martins.
Z każdą minutą gra się zaostrzała, a kar było coraz więcej. Z boiska z czerwonymi kartkami wyrzucone zostały Daria Przywara oraz Karolina Kochaniak. W tej boiskowej przepychance lepiej odnalazły się gospodynie, które w końcówce zbudowały bardziej wyraźną przewagę i wygrały 34;28.
Bohaterką lubelskiej ekipy była Aleksandra Rosiak. Reprezentantka Polski, która ma przeszłość w Zagłębiu, zdobyła 8 bramek. Po 5 trafień zapisały na swoich kontach O’Mullony, Andruszak oraz Adrianna Górna. Ta ostatnia do Lublina trafiła właśnie z Lubina. U przeciwniczek świetnie grała Alicia Fernandez Fraga. Hiszpanka zdobyła 7 bramek.
Kolejny mecz PGE MKS El-Volt rozegra w środę, kiedy w zaległym spotkaniu zmierzy się na wyjeździe z Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz.
PGE MKS El-Volt Lublin – KGHM Zagłębie Lubin 34:28 (15:15)
PGE MKS El-Volt: Wdowiak, Martins – Rosiak 8, O’Mullony 5, Andruszak 5, Górna 5, Szynkaruk 3, Gliwińska 2, Radosavljević 2, Lima 1, Planeta 1, Tomczyk 1, M. Więckowska, D. Więckowska, Przywara. Kary: 16 min.
KGHM Zagłębie: Maliczkiewicz, Zima – Fraga 7, Cesareo 6, Jakubowska 5, Cavo 3, Kochaniak 2, Grzyb 2, Cardoso 2, Janas 1, Drabik, Jureńczyk. Kary: 14 min.
Sędziowali: Bloch i Solecki. Widzów: 2000.














Komentarze