Motor Lublin – Górnik Zabrze
Bramki:
Motor:
Górnik:
Żółte kartki:
Sędziuje: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów:
Rezerwowi:
Motor:
Górnik:
-------------------------------------
Na Motor Lublin Arenie zanosi się na bardzo ciekawe spotkanie. W końcu piłkarze trenera Mateusza Stolarskiego wygrali dwa mecze z rzędu. Z kolei Górnik może nie zachwyca w lidze, bo w tym roku wywalczył do tej pory ledwie cztery punkty. Na tygodniu awansował jednak do półfinału STS Pucharu Polski po wyjazdowej wygranej z Lechem Poznań 1:0. A to musi oznaczać zastrzyk pozytywnej energii.
Na korzyść żółto-biało-niebieskich przemawia ich dobra forma, ale dużym osłabieniem będzie brak Jacquesa Ndiaye. Popularny „Jacek” złapał czwartą żółtą kartkę i z Górnikiem nie zagra.
Czy to, że Górnik musiał kilka dni temu walczyć w trudnym wyjazdowym spotkaniu będzie miało znaczenie?
– W takie rzeczy nie wierzę. Mecz był w środę, bez dogrywki. Gramy dopiero w niedzielę, 48 godzin wystarczy na pełną regenerację. O jeden dzień krócej, jak my zagramy z Termaliką po Górniku. Oni będą przygotowani w stu procentach. Ani granie co 3-4 dni im nie przeszkodzi. Mentalnie im pomoże, bo wygrali na trudnym terenie – zapowiada Mateusz Stolarski.
I dodaje, jakiego spotkania się spodziewa.
– Kompleksowość meczu będzie ważna. Górnik jest jednym z tych zespołów, który jest w stanie dostosować się do momentu, w którym się znajduje. Jak my będziemy mieli piłkę, to oni będą mieli plan, żeby dobrze bronić. Kiedy oni będą w ataku pozycyjnym, to będą chcieli wykorzystać jakość indywidualną piłkarzy, którą mają. Fazy przejściowe też grają dość szybko. Spodziewam się takiego spotkania, w którym będziemy musieli być nieźli, coś jak z Koroną – wyjaśnia opiekun klubu z Lublina.














Komentarze