Pierwszy punkt w meczu, za sprawą ataku Andersona, zdobyli Amerykanie (0:1). Od początku obie drużyny nastawiły się na grę mocnym serwisem. Lepiej zaczęli zagrywać rywale, którzy objęli prowadzenie 5:4. Po asie serwisowym Wilfredo Leona Polacy objęli prowadzenie 10:9. W kolejnej zagrywce przyjmujący Bogdanki LUK Lublin zaserwował w siatkę (10:10). Po ładnej akcji i długiej wymianie siatkarz podwyższył na 14:12. O przerwę w grze poprosił selekcjoner Amerykanów Karch Kiraly.
Za sprawą asa Leona Biało-Czerwoni odskoczyli na 19:15. Kolejna zagrywka Kubańczyka z polskim paszportem zatrzymała się na siatce (19:16). Po serii złych zagrań po polskiej stronie przewaga stopniałą do dwóch punktów (21:19). W tym momencie przerwę wykorzystał opiekun polskiego zespołu Nikola Grbić.
Uwagi Serba przełożyły się na poprawę w grze. Przy mocnej zagrywce Tomasza Fornala Polacy odskoczyli na 23:19, a atak Kamila Semeniuka dał piłkę setową - 24:20. Pierwsze podejście do wygrania partii otwarcia zakończyło się niepowodzeniem (24:21). W kolejnej akcji atak zepsuł Cooper Robinson i Polacy cieszyli się z wygranej w pierwszym secie (25:21).
Drugi set od początku był zacięty i wyrównany. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk: 3:2, 6:4, 6:7, 8:9, 9:11, 10:12. Po asie serwisowym Tomasza Fornala był remis 12:12.
Znacznie lepiej, szczególnie w obronie oraz ataku zaczęli prezentować się rywale. USA wyszły na prowadzenie 16:13. Polacy odrobili część strat (17:18), jednak rywale chwilowo nie pozwolili na więcej. Dopiero po ataku Bartłomieja Bołądzia i błędzie w ataku po stronie USA na tablicy pojawił się remis 20:20. Set zaczynał się od początku.
Najpierw był kolejny remis (21:21), a następnie Amerykanie odskoczyli na 23:21. Polacy zdołali jeszcze zbliżyć się na 22:23, a następnie 23:24. Ostatni punkt rywale zdobyli za sprawą zagrywki w siatkę Fornala (23:25).
Trzecia odsłona rozpoczęła się od kolejnej wymiany ciosów, szczególnie w zagrywce. Wiele razy był remis: 1:1, 3:3, 5:5, 7:7. Polacy odskoczyli na dwa punkty (9:7). Amerykanie szybko odrobili straty (9:9), a za sprawą asa Andersona objęli prowadzenie 11:10. W odpowiedzi w polu zagrywki zaczął rządzić Tomasz Fornal (13:11 dla Polski).
Przewaga Biało-Czerwonych wzrosła do czterech punktów (19:15). Niestety, z w miarę bezpiecznej przewagi, nic nie zostało (22:22). W tym momencie urazu łuku brwiowego nabawił się przyjmujący USA Matthew Anderson. Zastąpił go Torey DeFalco.
Po ataku Kamila Semeniuka Polska prowadziła 23:22. Kolejne akcje były już pod kontrolą rywali, którzy mieli dwie piłki setowe ale ich nie wykorzystali. Ostatecznie górą byli Amerykanie wygrywając 27:25.
Aby myśleć o obronie złotego medalu Marcin Komenda i spółka musieli wygrać dwie kolejne odsłony. Czwarty set na początku również był remisowy: 1:1, 2:2, 4:4, 5:5, 6:6. Dalsza część seta była zacięta. Trener Nikola Grbić zdecydował się na wariant z Wifredo Leonem jako trzecim przyjmującym. Takie rozwianie praktykowali lublinianinie, kiedy mieli problemy kadrowe w ostatnim sezonie. Polacy walczyli dzielnie, prowadzili jednym, dwoma punktami. Dwa asy w końcówce zagrał Tomasz Fornal (22:20).
Losy partii rozstrzygnęły się w końcówce. Najpierw atak ze środka skończył Szymon Jakubiszak, a następnie blokiem zagrali środkowy z Leonem (25:23). Tym samym Polacy doprowadzili do remisu 2:2 w setach i triumfatora Ligi Narodów 2026 wyłonić miał tie-break.
W nim lepiej zaczęli Amerykanie, którzy prowadzili 2:1. Po ataku Fornala był remis 5:5, a po kilku kolejnych akcjach 8:6. Jakubiszak zapunktował blokiem i było już 10:7 dla Polski. Set zakończył się wygraną 15:10, a mecz 3:2.
Tym samym Polska obroniła złoty medal Ligi Narodów wywalczony rok temu. Złoty medal w Lidze Narodów to dziewiąty krążek reprezentacji Polski siatkarzy pod okiem trenera Nikoli Grbicia. W 2022 rok Serb zdobył z naszą kadrą srebro mistrzostw świata i brąz w Lidze Narodów. Kolejny rok - 2023 - był zdecydowanie najbardziej udany dla Polski, która cieszyła się z dwóch złotych krążków: w mistrzostwach Europy oraz w Lidze Narodów. W olimpijskim 2024 roku Biało-Czerwoni z Serbem na trenerskiej ławce wywalczyli brąz w rozgrywkach Ligi Narodów oraz zostali wicemistrzami olimpijskimi w Paryżu. Również w 2025 roku świętowali zdobycie dwóch krążków: złotego w Lidze Narodów oraz brązowego podczas mistrzostw świata.
MVP finału wybrany został przyjmujący reprezentacji Polski Tomasz Fornal.
USA - Polska 2:3 (21:25, 25:23, 27:25, 23:25, 10:15)
USA: Anderson, Christenson, Averill, Hanes, Champlin, McHenry, Shoji (libero) oraz Robinson, Ma’a, Knigge, DeFalco, Hartke.
Polska: Komenda, Jakubiszak, Bołądź, Leon, Fornal, Lemański, Popiwczak (libero) oraz Semeniuk, Szalpuk.
Mecz o 3. miejsce: Japonia - Słowenia 1:3 (21:25, 28:26, 22:25, 22:25).
Klasyfikacja końcowa Ligi Narodów 2026: 1. Polska, 2. USA, 3. Słowenia, 4. Japonia.

Komentarze