Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Avia Świdnik słabsza od Lechii Zielona Góra. To już jest kryzys

Po trzech kolejkach Betclic II Ligi Avia Świdnik miała na koncie dziewięć punktów i tylko jedną straconą bramkę. W kolejnych dwóch spotkaniach zespół trenera Wojciecha Szaconia zaprezentował się zupełnie inaczej, bo dał sobie wbić aż osiem goli. W sobotnim starciu z innym z beniaminków – Lechią Zielona Góra – Świdniczanie mieli zaprezentować lepszą twarz, ale przegrali u siebie 1:3 ponosząc trzecią z rzędu porażkę
Avia Świdnik słabsza od Lechii Zielona Góra. To już jest kryzys

Przed meczem z ekipą z Zielonej Góry nastroje były bojowe, bo Avia po kapitalnym początku sezonu i trzech zwycięstwach, w ostatnich dwóch kolejkach poniosła dwie dotkliwe porażki.

– Drużynę Lechii cechuje powtarzalność, dobra organizacja gry w obronie oraz ofensywne nastawienie w fazach przejściowych. Mając na uwadze sposób gry rywala oraz nasze ostatnie mecze, dużo czasu w tygodniu poświęciliśmy poprawie skuteczności pod bramką przeciwnika, zabezpieczeniu ataku oraz jakości pojedynków w obronie – mówił przed meczem Damian Koszel, asystent trenera Wojciecha Szaconia.

W kadrze meczowej zabrakło Kacpra Wełniaka, który naciągnął mięsień łydki, a także leczącego naderwanie mięśnia uda Kamila Rozmusa.

Gospodarze od początku spotkania dążyli do zdobycia gola. W 18 minucie Andrij Remeniuk dośrodkował do Marcina Pigla, którego strzał głową z linii bramkowej wybił jeden z obrońców Lechii. Goście odpowiedzieli w 32 minucie, ale świetna interwencja Kacpra Orzechowskiego, który po strzale Michała Szmigla sprawiła, że na boisku nadal był remis. Pięć minut później centrostrzał Dave’a Assuncao sparował bramkarz przyjezdnych. Z dobitką pospieszył Pigiel, ale uderzył niecelnie i kibice do przerwy nie oglądali bramek.

Druga część meczu świetnie zaczęła się dla gospodarzy. W 51 minucie dobre podanie w polu karnym otrzymał Michał Zuber i pewnym strzałem po ziemi dał Avii prowadzenie. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. W 67 minucie Orzechowski sfaulował we własnym polu karnym jednego z rywali i sędzia wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Marcin Szpakowski i wyrównał stan rywalizacji. Dosłownie 60 sekund później goście byli już na prowadzeniu. Po dośrodkowaniu głową Szmigla piłkę do siatki z bliska wpakował Przemysław Bargiel. To nie był jednak koniec, bo trzy minuty później Bargiel wystąpił w roli asystenta, a piłkę do bramki gospodarzy skierował Szmigiel i mecz zakończył się porażką Avii 1:3.

Sobotnia przegrana jest trzecią z rzędu jaką zapisał na swoje konto beniaminek ze Świdnika. W czwartek w ramach STS Pucharu Polski Avia zagra u siebie z Wieczystą Kraków. Natomiast w następnej kolejce Betclic II Ligi podopieczni trenera Wojciecha Szaconia zagrają na wyjeździe z celującym w awans na zaplecze PKO BP Ekstraklasy GKS Tychy. Spotkanie zaplanowano na szóstego września o godzinie 19.30.

Avia Świdnik – Lechia Zielona Góra 1:3 (0:0)

Bramki: Zuber (51) – Szpakowski (69-karny), Bargiel (71), Szmigiel (74).

Avia: Białka – Assuncao, Kumorek, Orzechowski, Kołodziejski, Pigiel (75 Niepsuj) – Zuber, Kamiński (75 Uliczny), Jodłowski (64 Kryeziu), Remeniuk (84 Skiba) – Łącki (64 Pisarek).

Lechia: Bursztyn – Lizakowski (65 Szpakowski), Flis, Ostrowski, Kurowski, Szmigiel – Szczotko (55 Dębski), Nahrebecki, Majchrzak (65 Aleksandrowicz), Bargiel (80 Lisowski) – Olek (55 Więcek).

żółte kartki: Kumorek, Kołodziejski, Orzechowski – Bargiel.

sędziował: Łukasz Dobrzyński (Olsztyn).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama