Zgodnie z wpisem internetowym z 2 lutego w dniu 32. urodzin rekordzista świata, multimedalistka, Aleksandra Miroslaw zakończyła przygodę ze wspinaczką sportową na czas. Dokonała tego będąc na sportowym szczycie. Mistrzyni, żegnając się z polskimi kibicami, w Krakowie podczas lipcowych zawodów w Pucharze Świata powiedziała, że będąc żołnierzem Wojska Polskiego, w stopniu starszego kapitana, chce jeszcze wystąpić w przyszłorocznych Światowych Wojskowych Igrzyskach Sportowych w USA.
We Francji, w Laval, Mirosław od początku prezentowała bardzo wysoką formę. Lublinianka wygrała eliminacje z czasem 6,19 sekundy, w 1/8 finału pokonała Włoszkę Agnese Fiorio, w ćwierćfinale Francuzkę Capucine Viglione. W półfinale była bliska sukcesu, ale w końcówce trasy dała się wyprzedzić Jelizawiecie Iwanowej, która startowała jako zawodniczka neutralna.
W biegu o trzecie miejsce Aleksandra Mirosław pokonała broniącą tytułu Natalię Kałucką. Czas brązowej medalistki ME to 6,18 sekundy, Kałuckiej - 6,44.
Po medalowej dekoracji mistrzyni olimpijska otrzymała pamiątkową tablicę. Znalazły się na niej najważniejsze osiągnięcia spisane w porządku chronologicznym. Pierwszy wpis to rok 2009 i złoty medal MŚ juniorów, w Palence, we Francji.
Oprócz mistrzostwa olimpijskiego z Paryża, Mirosław ma też w dorobku dwa złota mistrzostw Europy (2019 i 2022) oraz trzy tytuły mistrzyni świata (2018, 2019, 2025). Do lipca była też rekordzistką świata. Tytuł ten odebrała jej Amerykanka Emma Hunt, która podczas ćwierćfinału Pucharu Świata w Krakowie, podczas zawodów na krakowskim Rynku uzyskała czas 5,99 sekundy.
W finale spotkały się Jelizawieta Iwanowa, występująca jako zawodniczka neutralna, która w półfinale była minimalnie lepsza od Mirosław, oraz Beatrice Colli, która wyprzedziła na ściance Natalię Kałucką.

Komentarze