Gospodarze w obecnych rozgrywkach na razie należą do czołowych ekip w grupie czwartej Betclic III ligi. A sobotnie zawody rozpoczęli w podstawowym składzie z Patrykiem Małeckim czy Adrianem Rodado.
W pierwszej połowie sporo było walki w środku pola. Obie drużyny wychodziły wysoko do rywali. Pressing bardziej opłacił się gościom. W 25 minucie Wisła II próbowała po raz kolejny rozegrać akcję od bramki na krótko. Golkiper „Białej Gwiazdy” zaliczył jednak poważną wpadkę. Błyskawicznie doskoczył do niego Krystian Okoniewski, a Jakub Kowalski nabił napastnika rywali tak, że piłka wylądowała w siatce.
Obie ekipy potrafiły ładnie wymieniać podania, ale kiedy wydawało się, że uda się wypracować dogodną sytuację, to albo futbolówka była blokowana podczas strzału, albo akcja wysypywała się w ostatniej chwili.
Z pierwszej części spotkania trzeba jeszcze wspomnieć dwie sytuacje. Tuż przed golem Hubert Krawczun dogrywał z prawej strony do Pawła Tomczyka na piąty metr. „Pawka” z obrońcą na plecach podrzucił sobie piłkę i huknął z powietrza w poprzeczkę. Później był naprawdę dobry strzał Piotra Cichockiego, który przymierzył z dystansu minimalnie obok słupka.
Od początku drugiej odsłony bardziej zanosiło się na drugiego gola dla Chełmianki niż na wyrównanie. W 50 minucie Krawczun idealnie znalazł się w polu karnym rywali, dostał dobrą, górną piłkę, ale uderzył głową tuż obok bramki.
Niedługo później kapitalne podanie na dalszy słupek posłał Piotr Cichocki. Niestety, Kacper Kucharczyk nie zdołał opanować futbolówki. Gdyby to zrobił, to stanąłby oko w oko z bramkarzem Wisły II.
Biało-zieloni zasłużyli na drugie trafienie i w końcu się go doczekali. W 67 minucie Piotr Cichocki po raz kolejny udowodnił, że ma w nodze młotek. Tym razem zdecydował się wystrzelić, jak z armaty, z narożnika pola karnego. Mimo to piłka znalazła drogę do siatki, a podopieczni trenera Ireneusza Pietrzykowskiego mogli już spokojnie czekać na końcowy gwizdek.
W 90 minucie Danny Babor powinien dobić gospodarzy. Po świetnym podaniu od Maksymiliana Banaszewskiego z łatwością oszukał obrońcę, ale uderzył prosto w bramkarza.
Chełmianka idzie jak burza
Spotkanie w Krakowie było rozgrywane w ramach siódmej kolejki. Chełmianka odniosła siódme z rzędu zwycięstwo, a dodatkowo ma bilans bramkowy 13-1. Do tej pory sposób na Adama Wilka znalazł jedynie Damian Łanucha z Wisłoki Dębica.
W następnej serii gier biało-zieloni zmierzą się u siebie z Siarką Tarnobrzeg (sobota, 12 września, godz. 14).
Wisła II Kraków – Chełmianka 0:2 (0:1)
Bramki: Okoniewski (25), P. Cichocki (67).
Chełmianka: Wilk – P. Cichocki, M. Cichocki, Koncewicz-Żyłka, Kuzdra, Krawczun (75 Wiatrak), Banaszewski, Kucharczyk (66 Babor), Jabłoński (60 Wójcicki), Tomczyk (66 Bahonko), Okoniewski (75 Maszkowski).

Komentarze