Z okazji 70. rocznicy powstania węgierskiego konferencję prasową zorganizowali Gáspár Keresztes, dyrektor Instytutu Liszta – Węgierskiego Centrum Kultury w Warszawie, Artur Sienkiewicz, konsul honorowy Węgier w Lublinie, oraz Márton Okos, węgierski historyk i autor książki poświęconej polskim śladom w Siedmiogrodzie.
Głównym tematem spotkania była pomoc, jakiej w 1956 roku walczącym Węgrom udzielili Polacy, w tym mieszkańcy województwa lubelskiego.
Krew, która połączyła dwa narody
Jesienią 1956 roku Węgrzy wystąpili przeciwko komunistycznym władzom i sowieckiej dominacji. Powstanie, które rozpoczęło się 23 października, zostało krwawo stłumione przez wojska radzieckie. Wydarzenia na Węgrzech wywołały ogromną falę solidarności w Polsce.
Polacy organizowali zbiórki pieniędzy, żywności, lekarstw i odzieży. Szczególne znaczenie miała akcja honorowego oddawania krwi dla rannych powstańców. Przed punktami krwiodawstwa ustawiały się kolejki osób, które chciały pomóc walczącym o wolność Węgrom.
– Do połowy grudnia 1956 roku Polska przekazała rannym Węgrom 795 litrów krwi. W ramach pomocy medycznej dostarczono również ponad 400 litrów osocza. Był to jeden z największych przejawów międzynarodowej solidarności z węgierskim powstaniem – mówił Gáspár Keresztes.
Podczas konferencji podkreślano, że mieszkańcy Lubelszczyzny również aktywnie włączyli się w niesienie pomocy. Artur Sienkiewicz, konsul honorowy Węgier w Lublinie, przypomniał słowa, które od lat towarzyszą obchodom rocznicy wydarzeń z 1956 roku: „Pamiętamy i pamiętać chcemy”.
Jak zaznaczył, Węgrzy nie zapomnieli o pomocy udzielonej im przez Polaków przed siedemdziesięcioma laty. Pamięć o tych wydarzeniach pozostaje jednym z najważniejszych symboli wielowiekowej przyjaźni obu narodów.
Muzyka nie potrzebuje tłumacza
Jednym z najważniejszych punktów lubelskich obchodów będzie koncert, który rozpocznie się w piątek o godz. 19 w Studiu Muzycznym im. Budki Suflera Radia Lublin.
Na scenie wystąpią polska formacja Janusz Prusinowski Kompania oraz węgierski zespół Erdőfű. Muzycy zaprezentują materiał ze wspólnego albumu „Mezsgye”, łączącego tradycje muzyczne obu krajów.
Jak tłumaczył Gáspár Keresztes, koncert ma nie tylko przypominać o wydarzeniach sprzed siedemdziesięciu lat, ale również pokazywać, że muzyka pozwala porozumiewać się ponad barierami językowymi.
Siedmiogród i jego związki z Polską
Ważną częścią obchodów będzie również promocja książki Mártona Okosa zatytułowanej „Siedmiogrodzkie miejsca pamięci i historie związane z Polską”.
Publikacja jest efektem około 15 lat badań nad polskimi śladami w Siedmiogrodzie – historycznej krainie znajdującej się obecnie w granicach Rumunii. Liczący około 320 stron album zawiera ponad 400 kolorowych ilustracji przedstawiających miejsca, zabytki i pamiątki związane ze wspólną historią Polaków i Węgrów.
Autor podkreślał podczas spotkania, że zależy mu na zmianie sposobu postrzegania Siedmiogrodu przez Polaków. Jak zauważył, region ten wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z legendą o Drakuli. Tymczasem jego historia jest nierozerwalnie związana również z dziejami Polski.
Okos chciałby, aby Siedmiogród przywoływał przede wszystkim postacie Władysława I Świętego, króla Węgier w latach 1077–1095, wywodzącego się po kądzieli z dynastii Piastów, Stefana Batorego czy generała Józefa Bema.
Szczególne miejsce w publikacji zajmuje Stefan Batory, książę siedmiogrodzki, który w 1576 roku został królem Polski. Autor zwrócił uwagę na historyczne związki jego elekcji z Lublinem oraz rolę polskiego poselstwa pod przewodnictwem wojewody lubelskiego Jana Tarły, które przybyło do Siedmiogrodu.
W albumie znalazły się również materiały dotyczące miejsc związanych z tymi wydarzeniami, w tym kościoła św. Małgorzaty w dzisiejszym Mediaș w Rumunii.
Historyk zaznaczył, że jego celem jest nie tylko dokumentowanie przeszłości, ale także zachęcenie Polaków do odwiedzania Siedmiogrodu i odkrywania miejsc związanych z historią obu narodów.

Komentarze