Premiera raportu Business & Science Poland (BSP) odbyła się 29 października w Centrum Prasowym PAP. Raport „Czysty kurs na przemysł” przedstawia plan działań, które pozwolą wykorzystać proces dekarbonizacji polskiej gospodarki do wzmocnienia konkurencyjności przemysłu, rozwoju sektora czystych technologii oraz zwiększenia bezpieczeństwa i niezależności energetycznej Polski.
„To bardzo ciekawy dokument, który powstał w oparciu o nasze dyskusje z polskimi firmami, z przedstawicielami przemysłu oraz sektora czystych technologii. Zastanawialiśmy się wspólnie, co powinno się wydarzyć, żeby transformację przemysłową i energetyczną, z jaką się mierzymy, wykorzystać jako koło zamachowe dla rozwoju polskiej gospodarki i jak sprawić, żeby ten proces stanowił możliwość rozwoju polskich firm” - mówił, prezentując dokument, Witold Strzelecki, dyrektor zarządzający, Business & Science Poland.
Według autorów raportu dekarbonizacja powinna być traktowana nie tylko jako realizacja celów klimatycznych, ale także jako szansa na zwiększenie konkurencyjności polskich firm, bezpieczeństwa energetycznego i niezależności gospodarki. Aby jednak tak się stało, eksperci uważają za konieczne: stworzenie długofalowej strategii przemysłowej, odejście od modelu opartego przede wszystkim na presji regulacyjnej i kosztowej na rzecz rzeczywistego wsparcia dla inwestycji, stworzenie równych warunków konkurencji, przygotowanie stabilnych i przewidywalnych regulacji i przyspieszenie procedur administracyjnych.
Raport wskazuje na atuty Polski: silną bazę przemysłową, wykwalifikowaną kadrę, korzystne położenie oraz potencjał OZE. To - jak wskazano - stwarza szansę na przyciągnięcie inwestycji do sektora czystych technologii (clean tech).
Jak czytamy w raporcie, jednym z głównych warunków powodzenia transformacji jest dostęp do czystej energii. Firmy uczestniczące w konsultacjach wskazywały, że jej podaż nie nadąża za potrzebami przemysłu. Znaczenie mają m.in. możliwości zawierania długoterminowych kontraktów na dostawy energii, w tym umów PPA.
Kolejnym problemem są długotrwałe i skomplikowane procedury inwestycyjne, które mogą opóźniać podejmowanie decyzji przez przedsiębiorstwa. Raport postuluje ich uproszczenie, zwłaszcza w przypadku inwestycji strategicznych, a także utworzenie jednego punktu kontaktowego dla inwestorów przemysłowych.
W opracowaniu zwrócono też uwagę na problem tzw. gold-platingu, czyli wprowadzania przez państwa członkowskie dodatkowych wymogów wykraczających poza obowiązki wynikające bezpośrednio z regulacji unijnych. Według autorów raportu nadmierne obciążenia mogą pogarszać warunki prowadzenia działalności i ograniczać konkurencyjność krajowych przedsiębiorstw.
Raport zwraca też uwagę na potrzebę powiązania wymagań regulacyjnych z konkretnymi instrumentami wsparcia. Pomoc taka powinna obejmować nie tylko nakłady inwestycyjne, czyli CAPEX, ale także koszty operacyjne, czyli OPEX. Wśród proponowanych narzędzi wymieniono m.in. ulgi podatkowe i gwarancje, a także finansowanie modernizacji istniejących zakładów.
Raport wskazuje, że przedsiębiorstwa inwestujące w dekarbonizację nie mogą być stawiane w gorszej sytuacji niż konkurenci spoza UE. Autorzy postulują wykorzystanie instrumentów chroniących europejskich producentów przed nieuczciwą konkurencją ze strony firm działających w krajach o niższych standardach środowiskowych i niższych kosztach energii. Kluczowe jest takie prowadzenie polityki przemysłowej, aby transformacja nie oznaczała przenoszenia produkcji poza Europę.
Tego samego zdania był goszczący na prezentacji raportu Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Jego zdaniem trzeba obronić europejski przemysł przed nierówną, subsydiowaną nadprodukcją przemysłową z innych części świata. „To jest w interesie Europy, jak i w interesie Polski. Dzisiaj mamy do czynienia z konkurencją, która nie jest równa” - powiedział Jaros.
Wiceminister rozwoju wskazał, że ograniczanie emisji jest potrzebne, ale nie powinno prowadzić do osłabienia przemysłu. Jego zdaniem zmiany muszą być odpowiednio zaplanowane i uwzględniać rzeczywiste możliwości technologiczne firm; ma to być długofalowa ewolucja, a nie rewolucja.
„Nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której przedsiębiorstwa będą zmuszone do wdrażania czystych technologii tu i teraz, bo tego nie są w stanie zrobić, gdyż wymaga to pewnego procesu. To też wymaga dobrego dialogu z przedsiębiorstwami, żeby wiedzieć, jak ten proces rozpocząć i jak go zakończyć oraz jakie będą efekty i koszty z tego tytułu” - zaznaczył Michał Jaros.
Autorzy opracowania podkreślają ponadto znaczenie stabilności regulacyjnej. Według nich brak przewidywalności jest obecnie jedną z największych barier dla transformacji i nowych inwestycji. Przedsiębiorstwa realizujące długoterminowe inwestycje potrzebują jasnych zasad i przewidywalności, które pozwolą im ocenić koszty transformacji oraz jej wpływ na działalność. Raport zaleca m.in. ograniczenie częstych zmian regulacyjnych i tworzenie jasnych ścieżek inwestycyjnych dla przedsiębiorstw.
Zwrócono również uwagę na ryzyko utrwalania modelu, w którym Polska pełni przede wszystkim funkcję miejsca montażu, bez wystarczającego transferu wiedzy i rozwoju własnych technologii. Raport podkreśla, że Polska nie może być jedynie odbiorcą zagranicznych technologii, ale powinna rozwijać swoje kompetencje przemysłowe w takich dziedzinach jak magazynowanie energii, technologie wodorowe, technologie związane z OZE, cyfryzacja i automatyzacja przemysłu, recykling i gospodarka o obiegu zamkniętym, technologie wychwytywania i składowania CO2 (CCUS).
Za niezwykle istotny uznano dostęp do przystępnej cenowo energii niskoemisyjnej. Dlatego zarekomendowano przyspieszenie inwestycji w odnawialne źródła energii, magazyny energii, sieci przesyłowe, a także elektryfikację procesów przemysłowych.
Kolejnym postulatem jest neutralność technologiczna, rozumiana jako umożliwienie wykorzystania różnych rozwiązań prowadzących do ograniczenia emisji. Autorzy raportu podkreślają, że nie istnieje jedna technologia, która odpowiadałaby potrzebom wszystkich branż.
Raport identyfikuje zarówno bariery systemowe, jak i strukturalne oraz sektorowe. Do pierwszej grupy zaliczono brak koordynacji polityki przemysłowej, brak wyraźnego lidera transformacji na poziomie rządowym, biurokrację, niestabilne regulacje i niewystarczające finansowanie.
W odpowiedzi na te problemy Business & Science Poland rekomenduje opracowanie jednej, długofalowej strategii przemysłowej państwa oraz wzmocnienie koordynacji działań dotyczących czystych technologii. Jednym z proponowanych rozwiązań jest powołanie pełnomocnika rządu odpowiedzialnego za ten obszar.
Na poziomie unijnym ważne - według raportu - jest wzmocnienie reprezentacji interesów polskiego przemysłu. Wskazuje się również na potrzebę większego udziału przedsiębiorstw w projektowaniu regulacji, które bezpośrednio wpływają na ich działalność.
Wśród obszarów, które mogą stać się specjalizacją polskiej gospodarki, raport wymienia sieci i recykling, morską energetykę wiatrową, gospodarkę o obiegu zamkniętym oraz rozwój lokalnego udziału w łańcuchach dostaw, określanego jako local content.
Zdaniem autorów opracowania rozwój tych sektorów może zwiększyć krajową wartość dodaną, wzmocnić kompetencje przedsiębiorstw i stworzyć nowe możliwości inwestycyjne. Gospodarka o obiegu zamkniętym i recykling mogą również przyczynić się do ograniczenia zależności surowcowej.
Podczas dyskusji poświęconej raportowi Maciej Jakubik, dyrektor Departamentu Polityki Przemysłowej i Przemysłu Obronnego w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, zwrócił uwagę na potrzebę większego uwzględnienia polityki przemysłowej w debacie o transformacji energetycznej. Jak zaznaczył, w dyskusji na ten temat należy zachować równowagę między celami środowiskowymi a pozostałymi wymiarami transformacji, w tym konkurencyjnością i bezpieczeństwem gospodarczym.
„Słuszne jest to, co zauważyliście w raporcie, że dekarbonizacja i rozwijanie nowych gałęzi przemysłu w dziedzinach czystych technologii są istotne nie tylko po to, żeby spełniać cele polityki klimatycznej, ale również żeby wzmacniać odporność gospodarczą” - ocenił Jakubik.
Przypomniał, że od sześciu lat funkcjonuje system rekompensat kosztów pośrednich związanych z unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji CO2 (ETS). W ramach tego mechanizmu przeznaczono dotychczas ponad 9 mld zł na wsparcie sektorów energochłonnych. Poinformował również o dodatkowym mechanizmie pomocy, opartym na unijnych zasadach pomocy publicznej, który ma wynieść 4,8 mld zł wsparcia w ciągu trzech lat dla szerszej grupy przedsiębiorstw energochłonnych.
Dodał, że wsparcie publiczne dla przemysłu energochłonnego powinno pomagać firmom zarówno w radzeniu sobie z wysokimi cenami energii, jak i w długoterminowym ograniczaniu jej zużycia. Według niego wsparcie powinno służyć nie tylko bieżącej poprawie sytuacji firm, ale również inwestycjom w efektywność energetyczną czy własne źródła wytwarzania energii.
Dominika Taranko, wiceprezes Wind Industry Hub, oceniła, że w ostatnich latach wzrosła świadomość znaczenia polityki przemysłowej dla powodzenia transformacji energetycznej. Jej zdaniem rozwój odnawialnych źródeł energii powinien być powiązany z budową krajowego łańcucha dostaw, tak aby inwestycje infrastrukturalne przynosiły większe korzyści polskiej gospodarce.
„Zbyt dużo akcentu kładziemy na transformację energetyczną, skupiamy się na dokładaniu tych gigawatów energii odnawialnej do miksu. Zupełnie pomijamy refleksję, że to jest przedsięwzięcie infrastrukturalne, że to są gigantyczne nakłady inwestycyjne, które mają szansę pracować dla gospodarki, jeżeli będziemy mieli swój łańcuch dostaw i w tych projektach również będziemy uczestniczyć” - powiedziała.
„Przemysł energochłonny potrzebuje bezpośredniego wsparcia inwestycji w dekarbonizację, w tym dla technologii, których nie można zastąpić bezpośrednią elektryfikacją” - ocenił Adam Gniazdowski, External Relations & ESG Senior Manager, Qemetica. Jego zdaniem kluczowe znaczenie ma nie tylko zapewnienie finansowania inwestycji, ale też zachowanie neutralności technologicznej, pozwalającej przedsiębiorstwom wybierać odpowiednie dla nich rozwiązania.
Aleksander Śniegocki, prezes zarządu Instytutu Reform, wskazał natomiast na potrzebę opracowania kompleksowej polityki przemysłowej z jasno określonymi celami, harmonogramem i monitoringiem działań. Zaznaczył, że skuteczna polityka przemysłowa wymaga nie tylko określenia celów, lecz także odpowiedzialnych za ich realizację instytucji, odpowiednich zasobów administracyjnych i włączenia przedsiębiorców w proces podejmowania decyzji.
Raport „Czysty kurs na przemysł” przygotowano na podstawie analizy dokumentów krajowych i unijnych, opracowań eksperckich oraz konsultacji z przedstawicielami biznesu.

Komentarze