Obowiązek naliczania nowej opłaty wynika z przepisów unijnego Kodeksu celnego. Jej wysokość ustaliła Komisja Europejska. Od każdej pozycji w zgłoszeniu celnym pobierane będą 2 euro. Opłata będzie naliczana na takich samych zasadach jak wprowadzone na początku lipca cło zryczałtowane, które wynosi 3 euro za pozycję w zgłoszeniu celnym. W sumie od 1 listopada danina wyniesie więc 5 euro, czyli około 22 zł.
Opłatę będą pobierać organy Krajowej Administracji Skarbowej, a jej płatnikami będą podmioty składające zgłoszenia celne. Może to być np. unijny oddział firmy prowadzącej sprzedaż lub operator pocztowy odpowiedzialny za dostarczenie przesyłki do odbiorcy, np. Poczta Polska.
Przedstawiciele Ministerstwa Finansów nie ukrywają, że zarówno wprowadzone wcześniej cło, jak i nowa opłata mają ograniczyć napływ towarów do Unii Europejskiej. Chodzi przede wszystkim o import z Chin, w szczególności przesyłki o niewielkiej wartości. Do początku lipca tego roku takie towary były zwolnione z cła.
Jak powiedział PAP wiceminister finansów Marcin Łoboda, po wprowadzeniu cła liczba zgłoszeń dotyczących takich przesyłek spadła w Polsce od początku lipca o 50 proc. Jeśli natomiast uwzględnić liczbę pozycji towarowych w zgłoszeniach celnych, spadek wyniósł 75 proc.

Komentarze