Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Świadek zeznawał na odległość

Oskarżeni i ich adwokaci siedzą na sali rozpraw, sędziowie i świadek incognito w zupełnie innym miejscu. Obserwują się za pośrednictwem kamer i telebimu, ale tak by osoba świadka była niewidoczna.
W czwartek i piątek w Sądzie Okręgowym w Lublinie przeprowadzono pierwsze w Polsce przesłuchanie świadka incognito na odległość. Do przesłuchania przy pomocy urządzeń audiowizualnych doszło na procesie dotyczącym zabójstwa dwóch chełmskich maturzystów w barze Miś. Nowy kodeks postępowania karnego dał oskarżonym i ich obrońcom prawo do uczestniczenia w przesłuchaniu świadka anonimowego. Nie mogą jednak poznać jego personaliów. - Otwieram rozprawę - powiedział widoczny na ekranie telebimu sędzia Jerzy Daniluk. Miejsce, z którego nadawał sąd, było utajnione. Sędzia, który dzięki kamerom widział na swoim telebimie salę rozpraw, sprawdził czy są obecni wszyscy oskarżeni i ich adwokaci. Poinformował, że będzie przesłuchiwany świadek incognito nr 2. W tym momencie przekaz został przerwany. Sąd zajął się przesłuchiwaniem świadka. Sporządził z tego protokół, który po wykreśleniu danych identyfikujących świadka, został pokazany na telebimie. Potem oskarżeni i ich obrońcy zadawali świadkowi pytania. Odpowiedzi na nie słyszał tylko sąd, który przekazywał je potem zebranym na sali rozpraw. Do tej pory Ministerstwo Sprawiedliwości kupiło trzy zestawy umożliwiające przesłuchiwanie na odległość, które będzie przekazywać na poszczególne procesy. (dj)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama