Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szopka spłonęła, winnych nie ma

Lubelska prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące pożaru szopki, do którego doszło przed lubelskim Ratuszem na początku stycznia. Uznała, że nie doszło do żadnego przestępstwa.
– Przyczyną spłonięcia szopki nie było podpalenie, ale najprawdopodobniej zapalenie nastąpiło od lampy halogenowej – mówi Andrzej Jeżyński z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Lubelska prokuratura zleciła sporządzenie w tej sprawie kilku opinii biegłych. Z pierwszej opinii biegłego z zakresu elektrotechniki i pożarnictwa, wynikało, że przyczyną pożaru szopki było zwarcie w panelu sterowania. Potem przegrzały się przewody, które dotykały ścianki panelu wykonanej ze sklejki. Kolejny specjalista potwierdził, że przyczyną pożaru nie było podpalenie, lecz najprawdopodobniej zapalenie się słomy w pomieszczeniu dla zwierząt od lampy halogenowej. Śledztwo dotyczyło również ustalenia, czy pracownicy Urzędu Miejskiego, którzy mieli dopilnować wykonania instalacji elektrycznej w szopce, prawidłowo wywiązali się ze swoich obowiązków. I w tym przypadku postępowanie zostało umorzone ze względu na nie stwierdzenie przestępstwa. Przyczyny pożaru badała również komisja powołana przez prezydenta Lublina, która doszła do wniosku, że szopka prawdopodobnie została podpalona.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama