Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie ma pretensji do Konrada R.

Joanna S., właścicielka samochodu, o którego zdemolowanie oskarżony jest Konrad R., przewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego, złożyła do sądu oświadczenie, że wycofuje wobec niego roszczenia. To znacznie polepsza sytuację procesową polityka.
- Sąd w takim przypadku może umorzyć postępowanie ze względu na znikomą szkodliwość czynu bądź umorzyć postępowanie warunkowo - mówi Barbara du Chateau, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. - Natomiast w razie skazania takie oświadczenie pokrzywdzonego jest brane pod uwagę przy ustalaniu wysokości kary. Rozprawa w wydziale grodzkim Sądu Rejonowego w Lublinie została wyznaczona na 7 listopada. Chodzi o zajście, do którego miało dojść pod koniec października ub. roku na parkingu przed hotelem przy ul. Przyjaźni w Lublinie. Konrad R., wówczas dziennikarz chełmskiego tygodnika, został oskarżony o to, że podszedł do zaparkowanego samochodu, po czym zerwał z przedniej i tylnej szyby wycieraczki oraz antenę z maski. Kopnął też w kołpak na prawym tylnim kole, który od uderzenia popękał. Szkody oszacowano na prawie 950 zł. Konrad R. w prokuraturze zaprzeczał, żeby zniszczył auto. - Ja się też do wniosku o umorzenie sprawy przyłączę - powiedział nam wczoraj Konrad R. - Choć zostałbym uniewinniony, to postępowanie byłoby uciążliwe dla obu stron. W razie skazania Konrad R. straciłby mandat radnego wojewódzkiego. Umorzenie postępowania nie pociąga za sobą takich konsekwencji. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama