Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie wie dlaczego zniszczył instrumenty

Na trzy miesiące trafi do aresztu mężczyzna, który w poniedziałek włamał się do filharmonii, niszcząc instrumenty, m.in. 200-letnią wiolonczelę. Taką decyzję podjął wczoraj lubelski Sąd Rejonowy.
Zatrzymanemu postawiono zarzut usiłowania włamania i zniszczenia mienia. Grozi mu do 10 lat więzienia. – Mężczyzna przyznał się do zniszczenia cennych instrumentów – powiedziała Teresa Tukiendorf z zespołu prasowego KWP w Lublinie. – Nie potrafił jednak wyjaśnić motywów swojego postępowania. Twierdzi, że był pijany. W chwili zatrzymania miał około 1 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Straty, które spowodował złodziej wynoszą około 80 tys. zł. Według policji złodziej nie był sam. Sprawca nie przyznał się, że miał wspólnika. (kris)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama