Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ukradła 200 tysięcy. I nie siedzi

Maria K., była skarbniczka lubelskiego oddziału Banku Gospodarki Żywnościowej, podejrzana o kradzież ponad 200 tys. zł zostanie na wolności – postanowił wczoraj Sąd Okręgowy w Lublinie. Aresztowania kobiety domagał się prokurator.
– Przyznała się do popełnienia przestępstwa, opowiedziała jak je popełniła, zaczęła spłacać pieniądze, ma stałe miejsce zamieszkania – wylicza przyczyny pozostawienia Marii K. na wolności Barbara du Chateau, rzecznik SO w Lublinie. – Sąd uznał wiec, że nie ma potrzeby jej izolować. Innego zdania był prokurator. Najpierw wystąpił o areszt do Sądu Rejonowego w Lublinie. Gdy wniosek nie został uwzględniony, odwołał się do sądu drugiej instancji. Maria K. miała w banku dostęp do skarbca. Prokuratur podejrzewa, że po raz pierwszy ukradła pieniądze na początku lat 90. Potem jeszcze wiele razy sięgała po bankowe pieniądze. Aby ukryć brak gotówki, podkładała do banknotów w paczkach pocięte gazety. Niedobór w kasie wykryto dopiero jesienią ub. roku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama