Według prezydenta Zwolaka, problem Zamościa i całej ściany wschodniej to nie brak potencjału, lecz komunikacyjna izolacja. Miasto zmaga się z głębokim kryzysem demograficznym – ujemnym przyrostem naturalnym oraz masowym odpływem wykształconych kadr. Zewnętrzny kapitał omija obszary odcięte od europejskiej sieci transportowej, a młodzież wybiera ośrodki z łatwiejszym dojazdem. Bez interwencji państwa region trwale utraci swoje funkcje społeczno-gospodarcze.
Projekt „Zamościanin”: Z Roztocza nad Men
Odpowiedzią na transportową zapaść ma być społeczny projekt uruchomienia bezpośredniego pociągu „Zamościanin” relacji Zamość – Frankfurt nad Menem.
Trasa miałaby przebiegać przez kluczowe węzły w kraju: Warszawę, Łódź, Kalisz, Leszno i Głogów, aż do granicy w Zasiekach. Samorząd punktuje, że mniejsze miasta na zachodzie Polski od lat korzystają z bezpośrednich połączeń z Berlinem. Dostęp do sieci międzynarodowej to – zdaniem władz Zamościa – warunek konieczny, by mieszkańcy Lubelszczyzny przestali być traktowani jak obywatele drugiej kategorii.
Lista żądań z klauzulą „Cito”
Sam apel o nowe połączenie pasażerskie nie wystarczy. W pismach skierowanych do resortu infrastruktury oraz PKP PLK włodarz Zamościa żąda konkretnych decyzji inwestycyjnych:
- Wydłużenia peronów do 250–300 metrów (bezwzględne minimum to 160 m), co umożliwi bezkolizyjną obsługę nowoczesnych, podwójnych zespołów trakcyjnych bez blokowania torów towarowych.
- Modernizacji linii kolejowej nr 14 (Łódź – Głogów) jako najkrótszego korytarza na zachód.
- Pełnej integracji Zamościa z siecią Kolei Dużych Prędkości (CPK), co zagwarantuje szybki dojazd do Warszawy.
- Przyspieszenia budowy dróg ekspresowych stanowiących fundament transportu drogowego na ścianie wschodniej.
Co dalej?
Prezydent Zamościa wyraził nadzieję, że ministerstwo dostrzeże powagę sytuacji i podejmie rozmowy z PKP Intercity, PKP PLK oraz samorządami województw leżących na trasie planowanego połączenia. Na razie jest to jednak wyłącznie wniosek – czy i kiedy resort się do niego ustosunkuje, nie wiadomo.
Odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury, lub jej brak, pokaże jednak, czy państwowe deklaracje o wyrównywaniu szans cywilizacyjnych to jedynie polityczna retoryka, czy realny plan ratunkowy dla wschodnich rubieży Polski.

Komentarze