• Pański pomysł na przyrząd do jazdy po lodzie to nie jest raczej \"bele co”. Zawrotnych prędkości nie rozwija, ale to profesjonalnie przygotowany sprzęt.
- To małe dziecięce nartki przymocowane do butów narciarskich. Świetnie nadają się do jazdy po lodzie. Bez problemu można na nich zrobić jaskółkę.
- To mój wyraz podziwu dla tego wspaniałego człowieka. Po pierwsze, ze swoją wagą nie wstydził się wyjść na lód i bawić publiczność swoją jazdą. Ja, tak na marginesie, mam wagę pewnie podobną i też ludzie się śmieją z mojej jazdy. A narty chciałem dać panu Salecie, ale ostatecznie, jak wiadomo, ze szlachetnych pobudek wycofał się z programu. Dlatego teraz sam na nich wystąpiłem
- Widzę, że młodsze pokolenie już unika takich sytuacji. Mam synów studentów, którzy nawet nie pomyśleliby, żeby przyjść na lodowisko i spróbować swoich sił w zawodach. Tylko siedzą przed komputerem i tracą czas. Ja lubię spędzać wolny czas na świeżym powietrzu. Poza tym, lubię się z siebie śmiać.
Reklama
Jaskółka na żyletach
Rozmowa z Adamem Skalskim, uczestnikiem puławskich zawodów jazdy po lodzie \"na byle czym”
- Paweł Buczkowski
- 10.02.2008 18:26
Data dodania:
10.02.2008 18:26
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze