• Prowadzi pan organizację pożytku publicznego, którą można wesprzeć
1 proc. swojego podatku. Jaki konkretnie pożytek mają z was ludzie?
- Prowadzimy działalność w ramach pięciu struktur, w których zapewniamy opiekę, terapię i wsparcie osobom chorym psychicznie i ich rodzinom. Pomagamy tym, którzy opuścili szpital psychiatryczny funkcjonować w codziennym życiu. Przez nasz Ośrodek Wsparcia \"Serce” przewija się w ciągu miesiąca ok. 80 osób.
W hostelu i mieszkaniach chronionych całodobową opiekę ma zapewnioną w tej chwili 11 osób. W Centrum Interwencji Kryzysowej doraźnie pomagamy ludziom, którzy czują, że coś złego się dzieje z nimi samymi lub w ich otoczeniu.
- Oceniamy, że w samym Lublinie żyje ok. 40 tys. osób z zaburzeniami psychicznymi w tym ok. 10 tys. to osoby chorujące psychicznie. To wyjątkowo trudne choroby, bo ich objawy wyłączają chorego z życia społecznego. Reakcja jest lawinowa - zerwanie więzi rodzinnych, zawodowych, towarzyskich. Nawet jeżeli stan chorego się poprawi, to trudno jest wrócić do dawnego życia. My towarzyszymy choremu w najgorszym okresie i pomagamy w powrocie do dawnego dobrego funkcjonowania.
• W tej chwili macie szansę podreperować swój budżet 1 procentem
od podatników. Liczycie na hojność ludzi?
- W tamtym roku zebraliśmy w ten sposób ok. 1000 zł. Niewiele, bo wpłaty z podatku pochodziły głównie ze środowiska osób najbliższych.
Nie stać nas na reklamy, ogłoszenia, spektakularne akcje. Działamy trochę po cichu, bez zbędnego rozgłosu, bo choroba psychiczna to trudny i wciąż wstydliwy temat.
Lubelskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Psychicznego, KRS: 0000035375
Pomagamy człowiekowi wrócić do ludzi
Rozmowa z dr Arturem Kochańskim prezesem lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego
- Rozmawiała Magdalena Bożko
- 11.02.2008 19:00
Data dodania:
11.02.2008 19:00
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze