Nie widzieli kto obciął głowę ich kompanowi
Jak wychodziłem, to Edward Z. jeszcze żył - przekonywał wczoraj sędziego każdy z uczestników krwawej libacji w Leszkowicach pod Lubartowem. I żaden nie potwierdzał, że był przy tym, jak zabójca obcinał ich koledze głowę.
02.03.2009 21:23