Dlaczego nie przyjęliśmy od sądu jałmużny
Sąd Okręgowy w Lublinie zasądził rodzicom zgwałconej dziewczynki po 300 złotych. Jak już informowaliśmy, ma to być zadośćuczynienie za to, że od blisko pięciu lat nie doszło do skazania oprawców ich dziecka. Gwałciciele dopadli upośledzoną umysłowo dziewczynkę latem 1999 roku. Proces ruszył w III Wydziale Karnym Sądu Rejonowego w Lublinie jesienią 2000 roku. Połowa rozpraw w ogóle się nie odbyła, najczęściej dlatego, że nie przychodził któryś z oskarżonych. Przez trzynaście miesięcy w sprawie nic się nie działo. Ojciec poszkodowanej dziewczynki zasądzonych pieniędzy nie przyjął, uważając je za jałmużnę. Do naszej redakcji przyniósł oświadczenie w tej sprawie, prosząc o jego wydrukowanie. Oto ono:
29.10.2004 20:41