Pociąg się spóźnił, pasażerowie nie zdążyli na przesiadkę. A winnego brak
Dwadzieścia siedem minut. Takie spóźnienie miał pociąg Szczecin-Lublin. To wystarczyło, aby część pasażerów nie zdążyła przesiąść się do pociągu jadącego do Chełma. Kto jest winny temu, że podróżni nie dostali tego, za co zapłacili?
01.12.2011 11:28