OKIEM CZYTELNIKÓW
"Park Ludowy był dla nas zaczarowanym miejscem"
Może było biednie, bez wygód, ale było też bez barier sąsiedzkich. Żyliśmy jak rodzina, nikt się przed nikim nie zamykał. To byli wspaniali ludzie. A my, dzieci? Nie mieliśmy smartfonów, telewizorów, ale mieliśmy siebie i normalne dzieciństwo – wspomina Krystyna Gos-Biszkont w ramach naszego cyklu „Dziewczyny z Kalinowszczyzny, chłopaki z Krochmalnej”.
23.11.2025 16:22
4