Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Wiadomości:

Zamość

Łaszczów: Włamał się do auta po... telewizor

Łaszczów: Włamał się do auta po... telewizor

Nie zostawiaj w samochodzie niczego wartościowego, bo złodziej tylko na to czeka. O tym przekonał się 24-latek spod Łaszczowa. 08.02.2010 09:36
Złodziej grasował na stacji paliw przy ul. Starowiejskiej

Złodziej grasował na stacji paliw przy ul. Starowiejskiej

Straty są spore, ale na razie nie wiadomo, kto za to zostanie ukarany. Policja szuka złodzieja, który włamał sie do stacji paliw przy ul. Starowiejskiej w Zamościu. 08.02.2010 09:32
Brodzica: Garną się do gaszenia. Chcą zostać strażakami

Brodzica: Garną się do gaszenia. Chcą zostać strażakami

Aby stać się członkiem OSP należy mieć co najmniej 12 lat i wcale nie trzeba mieszkać w Brodzicy. Z inicjatywy sołtysa odbyło się zebranie założycielskie Stowarzyszenia Ochotnicza Straż Pożarna w Brodzicy. Do straży zapisało się 19 osób. 08.02.2010 09:14
Zdrzemnął się na przystanku w 10 stopniowy mróz

Zdrzemnął się na przystanku w 10 stopniowy mróz

27-letni mieszkaniec Tarnogrodu pod Biłgorajem zasnął na ławce na przystanku. 07.02.2010 11:35
Kładki nad torami nie ma i nie będzie. Mieszkańcy os. Zakole chodzą z dusza na ramieniu

Kładki nad torami nie ma i nie będzie. Mieszkańcy os. Zakole chodzą z dusza na ramieniu

Mieszkańcy zamojskiego osiedla Zakole są w kłopocie. Aby dojść do sąsiedniej dzielnicy Przemysłowej muszą przedzierać się przez wąską ścieżynę prowadzącą przez tory kolejowe. Wiedzą, że łamią przepisy, ale zapewniają… że nie mają innego wyjścia. 07.02.2010 11:33
Ulicy Przyjaźni nie ma w planie remontów

Ulicy Przyjaźni nie ma w planie remontów

Miały być ażurowe płyty zamiast asfaltu. Na razie są dziury, hałdy śniegu i pośniegowe błoto. Ulica Przyjaźni potrzebuje remontów. Podobnie zresztą jak ul. Zuchów, Szarych Szeregów i Ruchu Oporu. 07.02.2010 11:15
Zatrzymany transport podrabianych perfum

Zatrzymany transport podrabianych perfum

Celnicy z Tomaszowa Lubelskiego zatrzymali ponad 7 tys. opakowań perfum i wód toaletowych. Wszystko wskazuje na to, że producenci nieuczciwie posłużyli się nazwami markowych produktów dla sygnowania zwykłych podróbek 05.02.2010 17:45
Golf z niespodzianką

Golf z niespodzianką

d Pojechał samochodem na przegląd techniczny, do domu wrócił z wgnieceniem dachu. Właściciel volkswagena golfa podnosi, że do uszkodzenia doszło na terenie salonu. Szefostwo tego ostatniego nie ma jednak sobie nic do zarzucenia. LESZEK WÓJTOWICZ wojtowicz@dziennikwschodni.pl Po przejechaniu 30 tys. km, Marek Żelechowski z Zamościa wybrał się z żoną swoim rocznym golfem na przegląd do Autoryzowanego Dealera Audi Volkswagen „Danelczyk” w Świdniku. – Przyjęli samochód, zostawiłem kluczyki i usiedliśmy w poczekalni – opowiada kierowca. – Po upływie pół godziny pracownik serwisu poinformował mnie, że samochód jest w trakcie przeglądu i trzeba poczekać jeszcze półtorej godziny. Aby nie tracić czasu, pojechałem drugim samochodem do innego serwisu. Ale długo nie zagrzał tam miejsca, bo wkrótce otrzymał telefon z salonu: Pana samochód ma wgięty dach – usłyszał w słuchawce. – Byłem zszokowany – opowiada 48-latek. Wrócił. – Samochód miał wgięte pół dachu, a na tapicerce zauważyłem ślady pięciu palców w smarze, jakby ktoś próbował wypchać od środka wgniecenie – relacjonuje pan Marek. Pracownicy serwisu zapewniali, że nie mają nic wspólnego z uszkodzeniem. Próby skontaktowania się z prezesem salonu spaliły na panewce, więc nasz rozmówca postanowił wracać do domu. W ostatnią sobotę znowu pojawił się w salonie, bo w międzyczasie swoimi ścieżkami ustalił, że w serwisie jest monitoring. – Godzinę musiałem czekać na informatyka, by w końcu usłyszeć, że nie mają zapisu z przeglądu mojego samochodu, bo w tym czasie monitoring był... wyłączony – denerwuje się kierowca, któremu w końcu udałoś się porozmawiać z właścicielem salonu. – Ja nie przyjechałem wyłudzać pieniądze, chodziło mi tylko o to, by przyznali się do błędu. W drewnianym kościele raz do roku cegła spada nie wiadomo skąd. Dla nich naprawić dach, to jak dla kelnera podać obiad. Prezes obstawał przy swoim, ale w końcu nakazał mi napisać oświadczenie i zgodził się na naprawę. Ale w środę zamościanin został poinformowany, że jednak do niej nie dojdzie. – Bo nie poczuwamy się do winy – powiedział nam Władysław Danelczyk, prezes podlubelskiej firmy. – Wgniecenie stwierdzono po wprowadzeniu samochodu przez bramę. W zagłębieniu stała woda. Są na to świadkowie. Musiało pojawić się wcześniej, u nas nie ma takiej możliwości. A co z monitoringiem? – Na serwisie jest monitoring, ale bieżący, niczego nie rejestrujemy – zapewnia prezes i dodaje, że mogą naprawić golfa, ale na koszt właściciela. A za to – według ich szacunków – trzeba będzie zapłacić 5–6 tys. złotych. – Mam autocasco i nie chodzi o pieniądze, ale o sprawiedliwość. To była pierwszy przegląd pana Marka w podlubelskim salonie. – I ostatni. Na następny mogę jechać nawet do Gdańska – zapewnia. Katarzyna Mazur Miejski Rzecznik Konsumentów w Zamościu Kierowca ma prawo domagać się odszkodowania z tytułu szkody, na jaką został narażony. Najpierw powinien jednak wezwać firmę do jej wyrównania. Gdyby sprawa trafiła do sądu, musiałby udowodnić, że do szkody doszło z winy przedsiębiorcy. Sprawa może być trudna dowodowo. Fot. Leszek Wójtowicz 05.02.2010 17:43
Zabłądził we mgle. Policjanci pomogli mu trafić do domu

Zabłądził we mgle. Policjanci pomogli mu trafić do domu

Policjanci uratowali przed zamarznięciem 45-latka z gminy Komarów na Zamojszczyźnie, który zabłądził podczas mgły. Pomogli mu znaleźć drogę do domu. 05.02.2010 15:12
Mieszkaniec Zamościa twierdzi, że w lubelskim serwisie uszkodzono mu samochód

Mieszkaniec Zamościa twierdzi, że w lubelskim serwisie uszkodzono mu samochód

Pojechał samochodem na przegląd techniczny, do domu wrócił z wgnieceniem dachu. Właściciel volkswagena golfa podnosi, że do uszkodzenia doszło na terenie salonu. Szefostwo tego ostatniego nie ma jednak sobie nic do zarzucenia. 05.02.2010 11:47
Złodziej rozbił skradziony samochód i... przepadł

Złodziej rozbił skradziony samochód i... przepadł

Zamojska policja szuka człowieka, który ukradł należący do 46-latki samochód i rozbił go na ogrodzeniu jej sąsiada. 05.02.2010 11:35
Deszkowice: Pijany pieszy spał...na drodze

Deszkowice: Pijany pieszy spał...na drodze

O wielkim szczęściu może mówić 38-letni mieszkaniec gminy Sułów. W czwartek był tak pijany, że zasnął na jezdni. Przejechał po nim samochód. Mężczyzna przeżył. 05.02.2010 11:23

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama