Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Wiadomości:

Magazyn

Pijana ustawa

Pijana ustawa

- Róbcie ze mną, co chcecie, nie zapłacę, bo nie mam tyle pieniędzy, ale sklepu nie zamknę! - zdeterminowana Irena M. zalewa się łzami pod drzwiami Wydziału Handlu w Lublinie. - Nie zamknę, muszę z czegoś żyć! 10.02.2002 17:15
Nikt nie jest supermanem

Nikt nie jest supermanem

Metan, pył węglowy, woda, pożar. Tąpniecie, zawał, przypadek i błąd człowieka. To wszystko może spowodować tragedię w kopalni. Czy można temu przeciwdziałać? 08.02.2002 13:15
Mam  tu dobrze

Mam tu dobrze

Zaczyna się od małej wódki z ciekawości, później więcej, częściej, a potem chciałoby się codziennie. Wreszcie pojawiają się kłopoty. Traci się pracę, dom, przyjaciół - taki jest życiorys większości bezdomnych, których spotkaliśmy na lubelskim dworcu 07.02.2002 19:50
Reklama
Zginęli pod ziemią

Zginęli pod ziemią

06.02.2002 21:52
Dobry pączek nie jest zły

Dobry pączek nie jest zły

Półtora tysiąca jaj, 250 kilogramów mąki, niewiele mniej cukru. Do tego 20 kilogramów drożdży i ponad 120 kilogramów smalcu. Co z tego można zrobić? Siedem tysięcy pączków. Tyle planuje usmażyć Celina Łukasik, właścicielka cukierni. 06.02.2002 20:39
Karykaturalna sprawa

Karykaturalna sprawa

Nie zgadzam się na cenzurowanie moich dowcipów i rysunków o Adamie Małyszu. Nie boję się jego prawników - mówi Szczepan Sadurski, karykaturzysta, dziennikarz i wydawca. Jeśli ludzie Małysza nie dadzą mu spokoju, zapowiada, że poda ich do sądu. Czy dojdzie do procesu? Sadurskiego chcą bronić najlepsi prawnicy w Polsce 01.02.2002 21:40
Sen o dolinie

Sen o dolinie

31.01.2002 17:19
Szorowanie białych kitli

Szorowanie białych kitli

31.01.2002 17:18
Kiedy łupie w kręgosłupie

Kiedy łupie w kręgosłupie

Krzyś chodził do pierwszej klasy podstawówki. Na zajęciach wf. zaczął utykać na lewą nogę. Najpierw nauczyciel odesłał dziecko do higienistki, higienistka do przychodni, pediatra na ortopedię dziecięcą w Lublinie. 31.01.2002 17:14
Nie wolno się załamywać

Nie wolno się załamywać

Jeszcze gdzieniegdzie leży brudny śnieg, ale padający deszcz już rozmoczył brunatne błoto i w ciasnym przejściu podwórka grzęźnie się po kostki. Paweł prowadzi do swojego mieszkania, a zza uchylonych firanek drewnianego domu towarzyszą nam ciekawskie spojrzenia sąsiadów. Mijamy rząd komórek. Ta pomalowana na biało to moja - wskazuje nie bez pewnej dumy. Z wąziutkiej sionki strome schody prowadzą wysoko, do góry, na poddasze. Kiedyś to wejście było na zewnątrz. Teraz obite deskami, które nie zachodzą na siebie, daje wprawdzie pewne poczucie bezpieczeństwa, ale nie chroni przed wiatrem i śniegiem. Paweł z ogromną trudnością pokonuje schody. Później siada z wysiłkiem w fotelu dość starym, pięknie przykrytym skrawkiem tkaniny i patrzy przed siebie na gołe gałęzie drzew i szczyty drewnianych domków wąskiej uliczki w Terespolu. 31.01.2002 17:04
A wszystko to, bo ich kochamy...

A wszystko to, bo ich kochamy...

Zbliża się godzina \"zero”. Przed halą MOSiR w Lublinie coraz więcej ludzi. Młodych i starych, rozhisteryzowanych i spokojnych, zadowolonych i nie. Po 18 są już wielkie tłumy i małe kłopoty. 25.01.2002 17:31
Wyrwany śmierci

Wyrwany śmierci

- Paweł wygląda teraz bardzo ładnie. Naprawdę bardzo ładnie - uśmiechają się jego rodzice, Anna i Andrzej Łyczakowie. Gdyby nie pokazywali jego wcześniejszych fotografii, doprawdy trudno byłoby w to uwierzyć. Jego ramiona i nogi pokreślone są czerwonymi, podskórnymi szramami. I tak dosyć cienkimi. Te na brzuchu są szerokie na palec. Najbardziej niesamowite wrażenie robi dyndająca u piersi rurka, jakby wystająca prosto z serca... 24.01.2002 17:06

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama