Sokół Konopnica pokonał 4:2 Górnika 1979 Łęczna w pojedynku beniaminków
Gospodarze stosunkowo szybko, bo już po kwadransie strzelili pierwszego gola. Mimo tego ich przewaga wcale nie była znacząca. – Od początku gra z obu stron była taka na wybadanie przeciwnika. Oni troszkę, my troszkę, ale tak za bardzo to nikt. Obie drużyny liczyły na kontry, a my dodatkowo szachowaliśmy siłami, bo miałem na ławce tylko jednego zawodnika – mówi Dominik Malesa, szkoleniowiec Sokoła.
18.08.2013 23:47