Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Hit w Kobierzycach

PGE MKS El-Volt Lublin w środę wieczorem zmierzy się z KPR Gminy Kobierzyce. Wicemistrzynie Polski są faworytem tego spotkania, chociaż trzeba pamiętać, że to spotkanie jest pewnego rodzaju pułapką.
Hit w Kobierzycach
Kibice PGE MKS El-Volt Lublin liczą na wygraną w Kobierzycach

Autor: Materiały prasowe Orlen Superligi

Przede wszystkim popularne „Kobierki” to wciąż mocna ekipa. Nie zmienia tego nawet fakt, że w tym sezonie radzą sobie co najwyżej przeciętnie. Dopiero czwarte miejsce w tabeli Orlen Superligi i perspektywa walki co najwyżej o trzecie miejsce jest na pewno rozczarowaniem dla kibiców na Dolnym Śląsku. Zresztą kampania międzynarodowa w ramach Pucharu EHF też okazała się solidnym rozczarowaniem. Kobierzyce były upatrywane jako jeden z faworytów do wywalczenia tego trofeum, ale w 1/8 finału zostały zatrzymane przez hiszpański ATTICGO BM Elche. – Zaczynamy mecz wynikiem 8:4 i mamy sytuację na prowadzenie pięcioma bramkami, czyli w zasadzie straty zostałyby odrobione. Nie udało się, nie umiałyśmy tego jeszcze „udźwignąć” mentalnie. Pierwsza połowa zakończyła się remisem, więc w drugiej musiałyśmy ryzykować grą siedem na sześć. Dodatkowo niefortunnie przydarzyło nam się wykluczenie, zaczynamy w osłabieniu i jest nam trudno. Czasem to ryzyko się nie opłacało. Chciałabym powiedzieć, że dwanaście w bramek różnicy w dwumeczu to nie był uczciwy wynik, ale niestety taki był. Elche to bardzo dobry zespół. Mimo że młody, to miał większe doświadczenie w europejskich pucharach, a nawet wygrał Puchar Europy dwa lata temu. Należy to docenić i wyciągnąć wnioski. Trudniej byłoby nam to zrobić, jeśli mecz rewanżowy zakończyłby się np. remisem, bo mogłybyśmy się tym zachłysnąć. Tak nie było, więc wiemy, jaki jest nasz aktualny poziom i co musimy zrobić, żeby go poprawić – mówi Patrycja Wiśniewska, skrzydłowa Kobierzyc.

Atuty najbliższego przeciwnika PGE MKS El-Volt są dobrze znane. Niekwestionowaną liderką zespołu jest Magdalena Drażyk. Rozgrywająca zdobyła w tym sezonie już 64 gole. Zaliczyła ponadto aż 74 asysty. W bramce solidną formę utrzymuje Viktoriia Saltaniuk. To czwarta golkiperka w lidze zarówno pod względem obronionych rzutów (137), jak i skuteczności interwencji (34%). Dobrze do zespołu wprowadziły się sprowadzone przed sezonem Wiktoria Kostuch, Ausra Arcisevskaja, Milana Shukal, Patrycja Wiśniewska i Anna Mączka. Nie można też zapominać o doświadczonych i zawsze niebezpiecznych Małgorzacie Buklarewicz i Zuzannie Ważnej.

Niezależnie od potencjału rywalek, to lublinianki są faworytem środowej konfrontacji. PGE MKS El-Volt Lublin wciąż ma realne szanse na odzyskanie mistrzostwa Polski, więc zwycięstwo jest koniecznością. - Pokazujemy z meczu na mecz, że nasza gra wygląda coraz lepiej. Mam nadzieję, że dalej będziemy kroczyć tą drogą. Wiemy gdzie jedziemy i z kim będziemy grać. Jest to drużyna, która nam wyjątkowo nie leży. Tym bardziej na wyjazdach. Czeka nas trudne zadanie. Jedziemy z zaplanowanym celem. Chcemy przywieźć do Lublina trzy punkty. Wiemy, że zespół z Kobierzyc ma swoje atuty. Musimy przede wszystkim zagrać dobrze w obronie. Tak, jak w ostatnich meczach. Nie możemy też pogubić się w ataku, bo KPR Gminy niemiłosiernie wyprowadza kontrataki. Tego musimy uniknąć, by myśleć o dobrym wyniku – mówi trener PGE MKS-u El-Volt Lublin, Paweł Tetelewski. - Cieszymy się, że wszystkie dziewczyny wróciły w końcu do zdrowia. Widać po treningach, że jest rywalizacja. Jest możliwość rotacji. Mam nadzieję, że tak będzie do końca sezonu – dodaje szkoleniowiec. 

Środowy mecz rozpocznie się o godz. 20.30 w Kobierzycach. Bezpośrednią relację przeprowadzi Polsat Sport.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama