Rytm przygotowań do najgłośniejszej nocy w roku rządzi się swoimi prawami. Wczesną jesienią największe stacje telewizyjne dopinają umowy, licytują się o gwiazdy i rezerwują miejskie place. W tym roku rywalizacja zapowiada się wyjątkowo widowiskowo. Polsat po dekadzie przenosi swoją imprezę do Wrocławia, a Telewizja Polska po raz kolejny zamierza opanować katowicki plac przed Spodkiem, zapowiadając sceniczne starcie gigantów polskiej estrady.
W tym telewizyjnym wyścigu zbrojeń brakuje jednak jednego gracza.
Zaproszenie bez odpowiedzi
Przez ostatnie dwa lata to właśnie Chełm był głośnym, telewizyjnym bastionem TV Republika. Na tutejszej scenie mieszano gatunki i pokolenia – obok rodzimych formacji Weekend czy Bayer Full wybrzmiewały rytmy Fun Factory i Velvet. Widowisko miało być dowodem na to, że stacja kierowana przez Tomasza Sakiewicza potrafi rzucić rękawicę największym nadawcom i stworzyć plenerową imprezę z prawdziwym rozmachem.
W tym roku na gorące głowy wylano jednak kubeł zimnej wody. Jak przekazał serwisowi Press.pl Kacper Jasyk z kancelarii prezydenta Chełma, miasto już na początku września skierowało ofertę do ogólnopolskich nadawców. Efekt? Brak jakiegokolwiek odzewu.
"Do chwili obecnej Miasto nie otrzymało odpowiedzi od żadnej ze stacji. W związku z tym obecnie nie są prowadzone rozmowy dotyczące organizacji zabawy sylwestrowej w Chełmie" – poinformował przedstawiciel urzędu.
Choć ratusz zapewnia, że wciąż nie zamyka się na ewentualną współpracę, zegar nieubłaganie tyka. Brak reakcji ze strony Telewizji Republika jest tym bardziej znaczący, że polityczno-samorządowy grunt wydawał się dla stacji wyjątkowo sprzyjający. Włodarzem Chełma jest Jakub Banaszek (wybrany z listy PiS), pełniący również funkcję społecznego doradcy prezydenta Karola Nawrockiego. Sprzyjające klimaty i udane edycje z lat 2024–2025 nie przełożyły się jednak na szybkie decyzje.
Sakiewicz nabiera wody w usta
Dlaczego stacja nie odpowiada na zaproszenie ze swojego dotychczasowego przyczółka? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć dziennikarze "Presserwisu", jednak prezes i redaktor naczelny nadawcy Tomasz Sakiewicz nie odpowiedział na pytania o plany dotyczące tegorocznego sylwestra.
Milczenie szefa stacji otwiera pole do domysłów. Czy TV Republika szuka nowej lokalizacji, czy też wymogi finansowe i logistyczne plenerowego koncertu przerosły jej możliwości? Organizacja wielogodzinnego widowiska na żywo z udziałem zagranicznych gwiazd to koszt rzędu milionów złotych – budżet, który wymaga długofalowego planowania, a nie decyzji podejmowanych na ostatnią chwilę.
Dla mieszkańców Chełma to bolesna niepewność. Jeśli nadawca nie nawiąże kontaktu w najbliższych tygodniach, miasto – po dwóch latach obecności w szczycie oglądalności – noworoczny toast wzniesie przy akompaniamencie lokalnych głośników, a nie kamer ogólnopolskiej telewizji.


Komentarze