Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Nie winietą go, to opłatą

Podrożeje paliwo na wszystkich stacjach. O 9–12 gr na litrze – tak nowy rządowy projekt komentuje Maciej Powroźnik, dyrektor biura Polskiej Izby Paliw Płynnych. – Skutki będą dla nas fatalne – uważa Ryszard Jasiński, dyrektor PKS Lublin.
W tym tygodniu rząd przyjął projekt wprowadzający tzw. opłatę paliwową. Projekt zakłada, że producenci i importerzy paliw będą płacić 95 zł za każdą tonę benzyny i gazu wprowadzonego na rynek. Pieniądze mają posłużyć do budowy autostrad. – Paliwo to jedna czwarta naszych kosztów, więc bilety na pewno podrożeją – potwierdza Ryszard Jasiński, dyrektor PKS Lublin. – Płacimy już za akcyzę w benzynie, opłatę drogową i podatek od środków transportu. To będzie czwarte obciążenie. Podwyżka cen paliw odbije się na cenach praktycznie wszystkich usług i towarów. Droższy będzie nawet jogurt i śmietana, które są rozwożone do sklepów ciężarówkami. – Na pewno będzie miało to wpływ na cenę naszych produktów – podkreśla Janusz Iwański, wiceprezes Spółdzielni Mleczarskiej „Krasnystaw”. O tym, że na skutek wprowadzenia opłaty paliwowej podrożeje paliwo, mówią wszyscy. – To oczywiste – dodaje Maciej Powroźnik. – Wielu klientów, zwłaszcza tych ze wschodniej Polski, przeniesie się do szarej strefy. Będziemy się starali przekonać wszystkich, że ten projekt jest całkowicie chybiony. Główni producenci paliw w Polsce nie chcą na razie komentować projektu. – Nie znamy go jeszcze dokładnie, ale może on spowodować podwyżki na stacjach benzynowych – potwierdza Marcin Zachowicz, rzecznik Grupy „Lotos”, w skład której wchodzi Rafineria Gdańska. Co na to Ministerstwo Infrastruktury i minister Marek Pol? W jednym z czatów urządzonych na stronie internetowej M. Pol powiedział, że paliwa w Polsce są za drogie. Tymczasem nowy pomysł ministra sprawi, że paliwa będą jeszcze droższe. – Podejrzewam, że rząd będzie w tej sprawie naciskał – mówi poseł SLD, Zbigniew Janowski. – Projekt trafi do Sejmu zapewne jeszcze w czerwcu, a posłowie zajmą się nim jeszcze przed wakacjami. – Bardzo często jeżdżę samochodem, używam go też do pracy – mówi Marcin Giejszczuk, właściciel małego sklepu w Lublinie. – Miesięcznie wydaję na paliwo – 200 litrów ok. 700 zł. Po tej podwyżce będę płacił o 20 zł więcej. Rocznie to jest 250 zł. To już chyba wolałbym te nieszczęsne winiety. Ten projekt będzie miał wielu przeciwników w Sejmie, bo w istocie wprowadza nowy podatek. Nie jest to najlepszy pomysł. Lepszym rozwiązaniem byłoby przeznaczenie na budowę dróg i autostrad całej kwoty pochodzącej z akcyzy zawartej w cenie paliwa. Obecnie na drogi przeznacza się tylko 30 proc. tej sumy.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama