Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Komórkę zostaw na przystanku

Przed wejściem do autobusu miejskiego w Lublinie trzeba wyłączyć telefon komórkowy – to nie żart. Stosowny zapis widnieje w nowym regulaminie MPK. – Absurd – zgodnie twierdzą pasażerowie.
W autobusie nr 17 coraz głośniej słychać uwerturę do Wilhelma Tella – sygnał komórki. Po chwili Bogumiła Garbolińska kończy rozmawiać przez telefon. Nawet nie przypuszcza, że złamała przepisy porządkowe obowiązujące w pojazdach Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. – Pierwsze słyszę, że nie można rozmawiać przez komórkę – mówi. Zakaz korzystania z telefonów komórkowych wprowadza nowy regulamin MPK. Przepisy obowiązują od 1 sierpnia. „Zabrania się w pojazdach grania na instrumentach muzycznych, korzystania z radioodbiorników i telefonów komórkowych lub zakłócania w inny sposób spokoju w pojeździe”. – Bzdura! – komentuje sprawę B. Garbolińska. – Wchodząc do kościoła, samolotu czy pewnej klasy restauracji wyłączam komórkę. Ale w autobusie? Bez sensu. – Zakaz nie jest rewolucyjny – mówi Jakub Minkina z Lublina. – Wróciłem z Niemiec, konkretnie z Monachium, tam nie wolno używać komórek w busach komunikacji miejskiej, o czym informują znaki przy wsiadaniu. Jak rozmawiałem raz przez telefon, podszedł kierowca i zwrócił mi uwagę. Dlaczego taki zakaz pojawił się nowym regulaminie? – W przyszłości w autobusach będą montowane autokomputery przekazujące do centrali informacje o stanie technicznym pojazdu oraz rejestrujące liczbę pasażerów korzystających z danych linii – wyjaśnia Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina. – Praca tych urządzeń może być zakłócana przez komórki. Umieściliśmy więc zakaz, aby za kilka miesięcy nie zmieniać regulaminu. Regulamin przygotował miejski przewoźnik. Zaakceptował go prezydent miasta. – To przepis trochę na wyrost – przyznaje rzecznik Rakowski. – Na razie nie będzie egzekwowany. Taką decyzję miasto podjęło po interwencji Dziennika. – Rzeczywiście w tej chwili nie ma uzasadnienia do wprowadzenia tego przepisu – potwierdza Andrzej Satke, dyr. ds. eksploatacji MPK. – No może poza przeszkadzaniem innym pasażerom przy zbyt głośnych rozmowach. Autokomputery mają pojawić się jeszcze w tym roku. Czy wtedy wsiadając do autobusu trzeba będzie wyłączyć komórkę? – A czy do kościoła wchodzi się z włączoną komórką? – odpowiada pytaniem Jacek Miłosz, prezes MPK. – Skoro jest w regulaminie to znaczy, że nie wolno używać komórki. – Czyli trzeba wyłączyć? – dociekamy. – Na kilka godzin możemy zrezygnować z komórki w samolocie, to możemy też na kilka minut w autobusie – mówi Miłosz. – Zresztą już mamy urządzenia w trolejbusach np. do zmiany zwrotnic, których praca może być zakłócana przez komórki. Co grozi za niezastosowanie się do zakazu? – A czy za wszystko od razu na być kara? To kwestia odpowiedzialności i kultury pasażerów – dodaje Miłosz. Podczas startu i lądowania samolotu pasażerowie nie korzystają z urządzeń elektronicznych, bo emitują one fale elektromagnetycznie, które nie są obojętne dla urządzeń o podwyższonej czułości pracy. Nie porównywałbym jednak czułości urządzeń technicznych zainstalowanych w samolocie i w autobusie. Przepis zakazujący korzystania z telefonów komórkowych w komunikacji miejskiej wydaje się tylko dmuchaniem na zimne.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama