Sitaniec: Konie uciekły od gospodarza, który je zaniedbywał
Gdy się dowiedział, że gospodarz dokupił pola, załamany koń powiesił się w stajni. To jeden z dowcipów o Wąchocku. W podzamojskim Sitańcu dwie klacze uciekły z podwórka, bo miały dość pieskiego życia. W trudnych warunkach żyją też inne zwierzęta.
07.10.2009 15:24