Małgorzata Gutowska-Adamczyk, \"Mariola, moje krople…”
Nie jest to zapewne lektura najwyższych lotów, ale taka, która stanowi miłą rozrywkę, a dla niektórych nawet powrót do minionych lat trudnych, chmurnych, ale przecież durnych bo młodzieńczych. Takich, jakie dziś wspomina się często z rozrzewnieniem.
10.03.2011 11:08