Syreny wyją, kapitał ucieka. Czy wschód Lubelszczyzny zmieni się w bezludny skansen?
Syreny alarmowe na wschodzie Polski słychać coraz częściej. Jednak prawdziwa katastrofa nie nadciąga z powietrza - dochodzi do niej po cichu, na lokalnym rynku pracy i w miejskich kasach. Eskalacja konfliktu za granicą zamienia przygraniczne miasta w strefę podwyższonego ryzyka. Podczas gdy państwo pompuje tu miliardy w wojsko, schrony i umocnienia, inwestorzy prywatni uciekają na zachód, a młodzi ludzie masowo pakują walizki. Jeśli rząd nie zareaguje, Chełm, Zamość czy Biała Podlaska staną się jedynie dobrze uzbrojoną pustynią.
Dzisiaj, 11:42
1