Kłopoty na własne życzenie
Piłkarze Motoru wyjechali na mecz do Stróż dzień wcześniej, aby mieć więcej czasu na odpoczynek. I na początku spotkania z Kolejarzem wydawało się, że lublinianie są dobrze przygotowani do środowej konfrontacji. Już w pierwszej minucie, po akcji lewą stroną, piłkę otrzymał Paweł Bugała, który został sfaulowany przez Gołąbka. Zawodnik gospodarzy ujrzał żółtą kartkę, zaś goście wykonywali rzut karny. Petrykowski rzucił się wprawdzie w róg, w który uderzał Paweł Zajączkowski, ale piłka wylądowała w siatce.
12.04.2006 22:06