Zabójcza \"trójka\"
Sytuacja z końca meczu koszykarzy Startu AZS ze Zniczem Pruszków długo będzie wywoływała dyskusje. Czy rzut zza linii 6,25 m, który przesądził o porażce lublinian, był oddany po czasie? Kibice, będący całym sercem za swoim zespołem, byli przekonani, że tak. Sędziowie jednak nie mieli wątpliwości i uznali 3 pkt zdobyte przez przyjezdnych, chociaż wcześniej, w podobnych okolicznościach,
nie zaliczyli trafienia Michała Sikory.
06.11.2006 10:39